Bolesławiecki Klub Krótkofalowców działa…

  • Dobrze oceniany

    Inwigilacja?

  • Dobrze oceniany

    No Panowie! Fajna promocja. Może ktoś się zainteresuje. I wtedy będzie wiedział, że nie inwigilacja, a pożyteczne zajęcie. I w ciężkich czasach, jak komórki i sieć internetowa padnie, a służby będą jak zwykle spóźnione, ktoś może bardzo szybko łączność zapewnić. Przykładów ze świata mnóstwo.
    Pozdrawiam.

  • Dobrze oceniany

    Popieram działalność. Nic komercyjnego i na sprzedaż tylko w końcu pasja,która też może przynieść korżyć. Brawo!

  • Dobrze oceniany

    Wspaniała pasja. Gratulacje dla krótkofalowców.

  • Dobrze oceniany

    " – Kiedy parę lat temu była powódź, cała telefonia, i stacjonarna, i komórkowa, padła – dodaje Zbigniew Fuchs." - chyba w Bangladeszu!

  • Dobrze oceniany

    Krótkofalarstwo przeżytek !
    W dobie powszechnie dostępnej telefonii komórkowej jest tak samo dzisiaj nie potrzebne jak dyliżanse i poczta konna.

  • Dobrze oceniany

    No w przypadku klęsk żywiołowych łączność pada. I to szybko. Może nie parę lat, ale trochę więcej we Wrocławiu przy powodzi łączność padła skutecznie. A przy klęsce żywiołowej na znacznym obszarze dowolnego kraju większość środków łączności zawodzi. Przykładów jest wiele. Dlatego na przykład USA wspiera sieci łączności amatorskie. Mają zapasową sieć . I to na dodatek nie obciążającą budżetu, bo ludzie w ramach hobby sami wysokiej klasy sprzęt kupują :).
    Miejmy nadzieję, że klęski nie nadejdą, ale świat ostatnio trochę niestabilny i nigdy nie wiadomo.

  • Dobrze oceniany

    Bałwan, który pisze o przeżytku nie ma pojęcia w temacie ale ważne by się udzielać (a że przy okazji zbłaźnić się to bez znaczenia). Wsiądź do TIRa, wpadni do knajpy przy trasie to może zaskoczysz. I mimo,że pasmo używane nie jest amatorskie to koncept ten sam.

  • Dobrze oceniany

    Pamiętam czasy, kiedy siedziba Klubu znajdowała się w starym hotelu Piastowskim, tu jest teraz trawnik przed kościołem. Pracowało się Morsem i na fonii, jako sprzęt służyła stara radiostacja RBM, bodajże z czołgu. Sygnał wywoławczy stacji to było SP6 KFO. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję długowieczności. Mirosław.

  • Dobrze oceniany
    (A81Gvn) napisał(a):

    Bałwan, który pisze o przeżytku nie ma pojęcia w temacie ale ważne by się udzielać (a że przy okazji zbłaźnić się to bez znaczenia). Wsiądź do TIRa, wpadni do knajpy przy trasie to może zaskoczysz. I mimo,że pasmo używane nie jest amatorskie to koncept ten sam.

    Pokaż cytat

    Takie bałwany jak ty jeszcze za 100 lat będą uznawały wyższość cepa nad kombajnem.

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.