Tak się kończą nocne strzelania. Po strzelaniu należy sprawdzić przedpole a nie spakować się i pójść. Sam pamiętam parę takich akcji.
Ponad 40 zastępów straży pożarnej gasiło…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Aż dziwne że tyle straży było zawsze to sami sobie radzilismy. Dam przykład pożaru poligonu za golnicami. 3 dni tam spędziłem dogaszajac pogozelisko.
-
Dobrze oceniany
Ostrze strzelania zawsze były zabezpieczane ze składu jednostki - drużyna ppoż. Warunki poligonowe są jakie są i trzeba się liczyć z możliwością powstania zarzewia ognia. W przypadku powstania? Komenda: przerwać strzelania, drużyna ppoż. naprzód! Nie pamiętam żeby nie sprawdzono przedpola po strzelaniach.
-
Dobrze oceniany
Hahahaha co za bzdura ;) bylem na miejscu i razem z kolegami zolnierzami gasilismy ten pozar. Może z 8 pojazdow strazy pozarnej bylo i panowie nie wiedzieli co maja ze soba zrobic.caly pozar zagasili recznie i bwp-ami zolnierze oraz pilnowali w nocy.smiac mi sie chce autorze tej infornacji. Bzdura bzdura jeszcze raz bzdura trwala tam certyfikacja kompanii zmechanizowanej i ogloszenie 3 stopnia pozaru bylo po godz 14 gdzie juz wczesniej plonal las od wystrzelnia racy z pistoletu sygnalowego.