Ekran w małej jest mniejszy, ale widz siedzi bliżej. Wychodzi więc, że przekątna ekranu jest mniej więcej taka sama. Obraz jest bardziej kontrastowy na małej. Poza tym zazwyczaj ludzie mniej tam jedzą, więc film lepiej się ogląda. Dla mnie cena może być jednakowa.
Dwie różne sale kinowe, taka sama cena b…
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
Przekątna mniej więcej taka sama xDD Przekątna się nie zmienia
-
Dobrze oceniany
Poza tym- ktoś inny powie, że brak możliwości jedzenia w kameralnej jest dla niego wadą, więc chciałby płacić mniej ;) Swoją drogą- dlaczego w ankiecie nie ma opcji "mniejsza sala- drożej"?
-
Dobrze oceniany(AN0A9x) napisał(a):
Pokaż cytatPrzekątna mniej więcej taka sama xDD Przekątna się nie zmienia
Zajmuje większą cześć pola widzenia, gdy jesteś bliżej, mniejszą część gdy dalej. Więc de facto przekątna w subiektywnym odbiorze się zmienia :)
-
Dobrze oceniany
Byłam raz na seansie w sali kameralnej i na pewno ostatni ! I wcale nie chodzi o cenę biletu/chociaż uważam,że powinna być znacznie niższa/.Zero komfortu,Czułam się jak w domowym salonie ,a wybrałam się do kina,żeby czuć ,że jestem na dużej sali.
-
Dobrze oceniany
Raz na małej byłem i był to ostatni raz. Szkoda też że niektóre filmy wyświetlane są tylko na małej sali. Przez to jeździmy do Legnicy..... pieniądze z miasta uciekają....
-
Dobrze oceniany
byłam niedawno na małej sali po raz kolejny i jedyny mankament dla mnie to jak ktoś przede mną usiądzie to lekko zasłania mi ekran . Jak jest mało ludzi i nikt przede mną nie siedzi to jest rewelacja (w zależności od filmu oczywiście)
-
-
Dobrze oceniany
to prawda że dużo gorzej się ogląda na małej sali i tam bilet powinien być tańszy! Również jadę do Legnicy na duży ekran dość często.
-
Dobrze oceniany
Ludziom nigdy nie dogodzi.
Faktem jest, że im bliżej siedzisz tym mniejszy ekran ogarniesz.
By zadowolić przedmówców można wprowadzić seanse mieszane.
Jeden dzień na małej, jeden na dużej i tak dalej. -
Dobrze oceniany
(ArCZfk) napisał(a):
Pokaż cytatLudziom nigdy nie dogodzi.
Faktem jest, że im bliżej siedzisz tym mniejszy ekran ogarniesz.
By zadowolić przedmówców można wprowadzić seanse mieszane.
Jeden dzień na małej, jeden na dużej i tak dalej.Tu nie chodzi o dogadzanie, tylko o logikę. Skoro film oglądasz w innych warunkach, to powinna być różnica w cenie. Pośpieszny do Wrocławia też jest droższy, bo masz inne warunki, chociaż odległość identyczna.
-
Dobrze oceniany
(AN0AEh) napisał(a):
Pokaż cytatRaz na małej byłem i był to ostatni raz. Szkoda też że niektóre filmy wyświetlane są tylko na małej sali. Przez to jeździmy do Legnicy..... pieniądze z miasta uciekają....
Ooo nie ! proszę nie !!! te Twoje pieniądze są nam bardzo potrzebne ! nie mogą uciekać z miasta ! a poza tym zatruwasz atmosferę tym swoim TDI jadąc do Legnicy , a i nie zapomnij odwiedzić MaKa bo to taki rytuał : kino w Legnicy + Mak.
-
Dobrze oceniany
W małej sali byłem na 3-4 bodajże seansach, powiem jedno: NIGDY WIĘCEJ.
Tak niewygodnych foteli nie widziałem już dawno (ostatni raz chyba w pamiętnym bolesławieckim kinie Wenus). Nigdy więc nie chodzę na seanse na małej sali a w kinie jestem stosunkowo częstym gościem. Na dużej jestem w stanie znieść nawet szeleszczenie papierami przez bydlaków bez wychowania ponieważ krzesła są tam znacznie bardziej wygodne. Dla mnie bez różnicy jest różnica w cenie biletów ponieważ nie chodzę na małą salę i tyle. -
Dobrze oceniany
witam po pierwsze co za bzdura w komercyjnych kinach nie mam podziału na sale i inne ceny biletów na małych czy dużej sali a w porównaniu ceny w kinach w Legnicy , Zgorzelca czy Jeleniej Górze to w naszym kinie jest tanio no i gramy premierowo a w kinach komercyjnych filmy są grane nawet 5/6 tygodni po premierze i tylko sztucznie napuszczacie ludzi żeby hejtowali kino Forum
-
Dobrze oceniany
Bezsensowny temat. Jeśli komuś przeszkadzają ceny biletów to niech sobie w domu filmy z torrentów ogląda a kino zostawi kinomanom. Równie dobrze mogę pójść do warszawskiego Iluzjonu z pretensjami że starsze filmy puszczają z analogowego projektora i chcę za darmo. Albo jeszcze może dopłacili bo w tak niecywilizowanych warunkach bez supercyfrowej jakości i trylionkanałowego dźwięku nie da się oglądać.
-
Dobrze oceniany
Jestem fanem małej sali: ambitniejsze produkcje = zero trolla komentującego mi nad uchem plus zero popcornu. Chodziłbym nawet, gdyby było drożej niż na dużym ekranie.