KK Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
głeboko wierze w to że sąd surowo potraktuje tych lewaków
Przed chwilą w tvn24 w programie Morozowskiego "wystąpiła" jako gość Zawadzka (prowokatorka z kościoła). To co ta kobieta ma w głowie i to w jaki sposób się zachowała w tym programie pokazuje jakiego pokroju są to ludzie. Morozowski (liberalny przecież dziennikarz) musiał przerwać program ponieważ zaproszona plotła androny nie na temat, nie odpowiedziała na żadne pytania i prowadziła jakiś własny monolog-bełkot, przekrzykując. Maskara.
(A7w4j8) napisał(a):
KK Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
głeboko wierze w to że sąd surowo potraktuje tych lewaków
Pokaż cytat
Gdyby księża nie prowokowali ludzi kretyńskimi pomysłami nie byłoby takich reakcji wkurzonych kobiet!
A aż tak dyspozycyjnych sędziów którzy za to ukaraliby kogokolwiek na szczęście w Polsce nie ma.
grażyna napisał(a):
Najgorzej jak o islamie i panujących w krajach islamu prawach wypowiada się absolwent Uniwersytetu YouTube im. Maxa Kolonki.
A akcja z wyjściem kobiet podczas czytania tego podłego listu genialna i świetnie zaplanowana! Tak zaplanowana i co z tego?
Pokaż cytat
Genialny to był występ jednej z tych pań wczoraj u Morozowskiego w programie na TVN. Gratuluję autorytetów :)
(evRifY) napisał(a):
Genialny to był występ jednej z tych pań wczoraj u Morozowskiego w programie na TVN. Gratuluję autorytetów :)
Pokaż cytat
To była jedna z kobiet, które wyszły, nie autorytet. Nie dziwię się, że się zestresowała w obecności Morozowskiego i Sowy.
(ANyoMS) napisał(a):
Gdyby księża nie prowokowali ludzi kretyńskimi pomysłami nie byłoby takich reakcji wkurzonych kobiet!
A aż tak dyspozycyjnych sędziów którzy za to ukaraliby kogokolwiek na szczęście w Polsce nie ma.
Pokaż cytat
Masz absolutnie rację, że księża prowokują i mają kretyńskie pomysły. No i tak samo prowokowały te kobiety w Niemczech w Sylwestra, po prostu było to kretyństwo ze strony tych niemieckich prowokatorek.
Niech się kler odpieprzy od polityki i stanowienia prawa w naszym kraju.
Marsz do kruchty!
Krzysztof Gwizdała napisał(a):
To była jedna z kobiet, które wyszły, nie autorytet. Nie dziwię się, że się zestresowała w obecności Morozowskiego i Sowy.
Pokaż cytat
Ona się nie zestresowała, ona się po prostu zbłaźniła.
Może warto mniej krzyczeć a więcej dyskutować i nie pogłębiać ideologicznych sporów.
pawelskiersinis.pl/…
Panie Pawle, z całym szacunkiem, ale trudno nazwać Pana wpis na blogu głosem w dyskusji, bo jest ob niestety powtórzeniem wielu frazesów.
Aborcja powinna być dopuszczalna ze względów społecznych. Tak jak było w PRL i jak jest w normalnej Europie. To tylko i wyłącznie sprawa kobiety.
W PRL-u w latach 80 co trzecie dziecko było usuwane. To ponad 300 tysiecy dzieci rocznie.
Ja sobie tym głowy nie zaprzątam. To wyłącznie sprawa tych kobiet. Ich wybór i ich prawo.
Podstawowy problem jest taki - kiedy zaczyna się życie ludzkie?
Pani x.zabiła pana y. Ja sobie tym glowu nie zaprzątam. Jej wybór i prawo.
Pani z.usunęła płód. Ja sobie tym głowy nie zaprzątam...
Otóż nie - ja sobie tym głowę zaprzątam. Nie mam narzędzi do tego, by jednoznacznie określić, kiedy zaczyna się ludzkie życie. Jestem więc zasadniczo przeciw aborcji.
(eGWenT) napisał(a):
Panie Pawle, z całym szacunkiem, ale trudno nazwać Pana wpis na blogu głosem w dyskusji, bo jest ob niestety powtórzeniem wielu frazesów.
Pokaż cytat
Jeśli tak to z tych frazesów nikt jeszcze nie wyciągnął wniosków. A temat wałkuje się w sumie od 23 lat.
Aborcja to nie jest tylko sprawa kobiety. Jeśli kobieta żyje w jakimś związku, czy to małżeńskim czy partnerskim to jest to sprawa zawsze dwojga ludzi.
Stwierdzenie, że w PRL zabijano co trzecie dziecko to jakiś absurd. Z tego wynika, że 30% polskiego społeczeństwa powinna się nie urodzić. Aborcja była i jest. Należy dopuszczać ją tylko w naprawdę ekstremalnych przypadkach. Problem w tym, że my Polacy podchodzimy zbyt ideologicznie do wszystkiego, a trzeba bardziej pragmatycznie.