Prezydent USA na Dolnym Śląsku

  • Dobrze oceniany

    W ogóle nie jest napisane, co mówił o Bolesławcu, a z tego, co pamiętam z jakiejś lektury, wyraził opinię o wielkim garncu Joppego jako o wyrazie do pruskiego umiłowania do przesadnie wielkich rzeczy.
    Redakcję proszę o dokonywanie korekty w tekstach pana Pawła Skiersinisa, żeby troszkę uładzić je stylistycznie i wyłapać literówki. Tu np. osobiści mieli być osobistościami. Warto, by te ciekawe teksty lepiej się czytało.

  • Dobrze oceniany

    Bardzo ciekawy artykuł. Gratuluję Panie Pawle!

  • Dobrze oceniany

    Wleń to nie Lächn, cała reszta też wyrwana z kapelusza, przyłóż się Panie Młody, albo zajmij się czymś co potrafisz!

  • Dobrze oceniany

    Dziękuję wszystkim za te cenne uwagi. Tak Lahn to Wleń (z umlautem). Wkradła się literówka.

  • Dobrze oceniany
    pawel.s napisał(a):

    Dziękuję wszystkim za te cenne uwagi. Tak Lahn to Wleń (z umlautem). Wkradła się literówka.

    Pokaż cytat

    Nie literówka, bo ch to niewiedza.

  • Dobrze oceniany

    Literówka :)

  • Dobrze oceniany

    Panie Pawle bardzo fajny tekst. Literówki zdarzają się wszędzie, podobnie jak i buraki zwracające na nie uwagę :)

  • Dobrze oceniany

    Dziękuję :)

  • Dobrze oceniany

    kiedy Obama w Boleslawcu, blagam dajcie info

  • Dobrze oceniany

    Już był. Popływał na Orce. Robił sobie zdjęcia z mieszkańcami w Rynku. Dopytywał o możliwość zamieszkania w mieście bez podatków...

  • Dobrze oceniany

    Bardzo ciekawe ,prosimy o więcej ciekawych historii .....a ci od literówek niech sobie słowniki czytają tam na pewno "błendów" nie znajdą ;-)

  • Dobrze oceniany

    Panie Pawle, pisze pan naprawdę ciekawe artykuły o naszej okolicy. Jednocześnie proszę nie przejmować się niektórymi wypowiedziami pod pana adresem. Idioci są wszędzie, bez nich świat byłby strasznie nudny :)

  • Dobrze oceniany

    I właśnie od tego jest redakcja, która przyjmuje teksty. Wiadomo, że trudno, by były one sprawdzane pod względem merytorycznym. To nie jest w końcu wydawnictwo naukowe. Zresztą, robią to czytelnicy:-) Ale pod wzgledem formalnym szanujacy się portal winien adjustować teksty. Autor nigdy nie powinien być ostatnim czytelnikiem swojego dzieła przed publikacją. Ba, nawet teksty jezykoznawców podlegają redakcji jezykowej. Podkreślam, że moje powyższe uwagi absolutnie nie dotyczą autora.

    Szanowny Autorze, no i jak to było z tym Adamsem w Bolesławcu? :-)

    PS Dobrą praktyką, która obowiązuje np. w czasopismach, jest podawanie źródeł wiedzy. Nie chodzi o formalną bibliografię, ale należy jednak wskazać, na jakiej podstawie pisze się to czy owo. I to już byla uwaga do autora, która ma jednak pomóc i tylko pomóc. :-) Ppzdrawiam ciepło.

  • Dobrze oceniany

    Bardzo ladny artykul.Brawo !zgadzam sie tutaj powyżej,że bez idiotów bylo by nudno.Nie rozumie dlaczego Polak Polaka musi zawsze pojechac i tak publicznie,to świadczy o Nim i proszę sie tym nie przejmowac ,bo Pana artykuły są naprawdę ciekawe i wart poświęcenia czasu na przeczytanie

  • Dobrze oceniany

    Zamierzam także w nie długim czasie napisać artykuł i dodać ,wiec zapraszam

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.