Bardzo ciekawy artykuł pozdrawiam autora, aczkolwiek co odprawianych rocznie w Bolesławcu to jest o jedno zero za dużo, stacja Bolesławiec nie odprawiam miliona pasażerów rocznie.
Koleją Doliny Bobru
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze ocenianyWedług starego podziału bolesławiecki dworzec ma kategorię B, czyli 1-2 mln pasażerów rocznie. Możliwe, że dane te są zawyżone. Jeśli faktycznie ujmiemy jedno zero to się okazuje, że przed wojną mniejsze stacje np. Wleń miały bardzo dobre wyniki (70 000).
-
Dobrze oceniany
Paweł masz racje wedlug starego podziału jest kategoria B i autor ma racje, jednak żeby było ponad 1 mln pasażerów rocznie to dzienny ruch pasażerski oscylowac musi w okolicach 2800 odprawionych pasażerów dziennie a przy liczbie par pociągów które odwiedzają nasze piękne miasto jest to niemożliwe.
-
Dobrze ocenianyDzięki za informację. Zatem jeszcze bardziej widać jak bardzo ograniczył się teraz ruch kolejowy, jeśli po kilkudziesięciu latach jest porównywalny między linią mniejszej wagi, a jedną z najważniejszych magistrali.
-
Dobrze oceniany
kiedyś chyba na bolcu był taki reportaż -wycieczka doliną Bobru.
-
Dobrze oceniany
Dzięki za ciekawy artykuł.
-
Dobrze ocenianyDziękuję za zainteresowanie. Cieszę się że zainteresował.
-
Dobrze oceniany
Odnośnie wybuchu tego kotła, to kilka lat wstecz pewien maszynista co pracował na stacji w Jeleniej Górze, dzień lub dwa dni wcześniej prowadził ten parowóz. Co wspomniał to pociąg ten pojechał z opóźnieniem do Jeleniej Góry, tylko dlatego że wydłużył się czas napełniania wody do parowozu i woda w parowozie była na pewno. Więc dlaczego kocioł nagle wybuchł? Bo maszyniści zapomnieli przed wyjazdem tą wodę z tych baniaków wpuścić do tych drugich urządzeń. (nie znam budowy parowozu a piszę co zapamiętałem) Przypomniało im się dopiero na trasie i zaczęli nagle tą zimną wodę wpuszczać do nagrzanego kotła i to spowodowało ten wybuch, ale o tym się nie mówi.
-
Dobrze oceniany
Kajakiem ,koleją ,deskorolką ,do koloru