Nie "Karlili" ale nazwa własciwa: Karliki! Te zajęcia to jak harceskie podchody. Szkoda że latorośli nie da się na stałe skoszarowć. No! Ale jak młodzierz poszalała to szybciutko do mamusi, do domku, wytrzeć nosek, niech mamusia zmieni pieluszkę i w bety!