My już mamy filmowe książi. Mały Ksiaze pokazany w bardziej przystępny sposób, nareszcie moja córka rozumie, co tak urzeka mnie w tej historii. I małymi krokami jest coraz bliżej temu, aby sama sięgnęła po klasyczną historię. A do tego czasu czytamy po raz piąty filmową ksiażkę i zachwycamy się pięknymi filmowymi ilustracjami. Polecam :)