Kobiety nie jeżdzą może gorzej ale przesadzaja z ostrożnościa i to je czasem gubi, bo jak ktos przez całe życie jeździ 70 km/h, to jak ma wyprzedzić i przyspieszyć do 130 ? przecież to prawie prędkość światła dla takiej osoby - skad ma wiedzieć jak sie zachowa auto ? Ze po kałużach raczej nie powinno sie jechać, że koleiny wciagają, że hamowanie dwa razy dłuższe... itd itp. Podobnie się ma sytuacja z kobietą na skrzyżowaniu w godzinach szczytu, no musisz sie wcisnąć bo nie pojedziesz. Często jestem swiadkiem jak stoi sobie dziewczyna i czeka aż na choryzoncie nie bedzie żadnego pojazdu a za nią sznurek.