Pożar na Narutowicza – poparzony mężczyz…

  • Dobrze oceniany

    Widziałam jak przyjechała straż To LUdzie dajcie spokój jak bym byla ich szefem to by chlopaki inaczej chodzili MASAKRA RUSZALI SIE JAK BY SNIADANIA NIE JEDLI TRAGEDIA ZANIM SIE OGARNELI TO MNOSTWO CZASU MINELO

  • Dobrze oceniany

    Ja tez tam bylem...to chyba dziewczyno byłaś jak bylo po wszystkim. Bo straz wyciagnela gościa z 2 minuty po tym jak przyjechali. To był moment, a ty tu kraczesz!! Trzeba było samej tam wejść i chłopa wyciągnąć mądralo! Hejterow widzę nic nie powstrzyma...

  • Dobrze oceniany
    (AN0x86) napisał(a):

    Widziałam jak przyjechała straż To LUdzie dajcie spokój jak bym byla ich szefem to by chlopaki inaczej chodzili MASAKRA RUSZALI SIE JAK BY SNIADANIA NIE JEDLI TRAGEDIA ZANIM SIE OGARNELI TO MNOSTWO CZASU MINELO

    Pokaż cytat

    Widze ze mamy tu eksperta od akcji ratowniczych. jak taka wspaniała jesteś i zrobiłabys to 100 razy lepiej i szybciej to do dzieła, zostań strażakiem- nie, komendantem jak sama stwierdziłas. Jak sie nie znasz to sie nie wypowiadaj. Pozdro.

  • Dobrze oceniany

    Hahahaha kpina - akcja przeprowadzona wzorowo - szybkie rozpoznanie, założenie sprzętu ODO i w pierwszej kolejności wyciągnięcie poszkodowanego - brawa dla dowódcy i 1 roty - zrobiliście wspaniałą robote !

  • Dobrze oceniany

    Nim straż przyjechała sąsiedzi otworzyli wejściowe drzwi oraz te od pokoju tym samym otworzyli drogę straży brawo sasiedzi!

  • Dobrze oceniany
    (AN0x86) napisał(a):

    Widziałam jak przyjechała straż To LUdzie dajcie spokój jak bym byla ich szefem to by chlopaki inaczej chodzili MASAKRA RUSZALI SIE JAK BY SNIADANIA NIE JEDLI TRAGEDIA ZANIM SIE OGARNELI TO MNOSTWO CZASU MINELO

    Pokaż cytat

    Ale pierdy wypisujesz, czy uważasz ,że jak ktoś się nażre na śniadanie,to niebywałej energii nabierze? To nie czasy głodu okupacyjnego ,śmiech na sali ,w jakich czasach sie zatrzymałaś? Ja nigdy nie jem sniadania i nie mogę narzekać na brak energii i bystrości ,właśnie im mniej jemy chleba,mięsa ,tłustości,kiełbas,serów ,pasztetów na sniadanie i ogólnie tym jesteśmy mocniejsi i energiczniejsi,a strażacy spisali sie znakomicie.

  • Dobrze oceniany

    Napisze tylko tak:
    Ul. Narutowicza i jej okolice to spalarnia smieci. Prosze tam isc na spacer wieczorem - Krematorium! Prosze zagladnac na podworka,
    tony "opalu", stare drzwi, okna, meble przygotowane na spalenie w piecach. Strazy Miejskiej, jak tam mieszkam na oczy nie widzialem. Okien wieczorem otworzyc nie radze. toksyczna bomba.
    Ludzie sie truja wzajemnie od wiekow i nikogo to nie interesuje.
    Nastapila chyba pora, by ktos tym trujacym okregiem sie zainteresowal. Z tego co wiem, jedna z mieszkanek Narutowicza, od dawna zwracala sie do wladz miasta by wrescie zajeli sie tym problemem. Bez efektu! Pewnie musi stac sie tragedia by do wladz miasta dotarlo, ze to ostatni moment na reakcje.

  • Dobrze oceniany

    tak ja mieszkam w tym zułtym domu i co mondrale głupio wam

  • Dobrze oceniany

    Nigdy, ale to przenigdy nie narzekałam na strażaków, choć jestem Polką :) narzekanie i wytykanie błędów jest w naszej naturze. Ludzie cieszcie się, że straż istnieje! Dla mnie to wspaniałe, zawsze ich podziwiam i zazdroszczę, że sama nie pracuje w tak ryzykownym a jednocześnie tak imponującym zawodzie. Widziałam wiele akcji i mimo, że nie jestem w stanie określić co zrobione dobrze a co źle to jestem pod wrażeniem ich postawy. Bywają jednak sytuacje, których widzieć by się nie chciało, ale rutyna dopada wszystkich... Co do akcji ratowniczo-gaśniczych jestem na TAK. A te mundury... :) :) :)

  • Dobrze oceniany

    Ps: mam nadzieję, że moja przedmówczyni nie jest szefem nikogo.... brrrr.......

  • Dobrze oceniany
    (VcXwI) napisał(a):

    Napisze tylko tak:
    Ul. Narutowicza i jej okolice to spalarnia smieci. Prosze tam isc na spacer wieczorem - Krematorium! Prosze zagladnac na podworka,
    tony "opalu", stare drzwi, okna, meble przygotowane na spalenie w piecach. Strazy Miejskiej, jak tam mieszkam na oczy nie widzialem. Okien wieczorem otworzyc nie radze. toksyczna bomba.
    Ludzie sie truja wzajemnie od wiekow i nikogo to nie interesuje.
    Nastapila chyba pora, by ktos tym trujacym okregiem sie zainteresowal. Z tego co wiem, jedna z mieszkanek Narutowicza, od dawna zwracala sie do wladz miasta by wrescie zajeli sie tym problemem. Bez efektu! Pewnie musi stac sie tragedia by do wladz miasta dotarlo, ze to ostatni moment na reakcje.

    Pokaż cytat

    co ma piernik do wiatraka? piszesz żeby pisać gościu. na Natutowicza ludzie maja co. i palą drewnem, a drzwi są zazwyczaj drewniane (tak dla Twojej łepetyny ) więc ie widzę przeszkód żeby je palić. ludzie radzą sobie jak mogą a to jak mają na ogrodach to nie Twoja sprawa

  • Dobrze oceniany
    (AtPy9G) napisał(a):

    co ma piernik do wiatraka? piszesz żeby pisać gościu. na Natutowicza ludzie maja co. i palą drewnem, a drzwi są zazwyczaj drewniane (tak dla Twojej łepetyny ) więc ie widzę przeszkód żeby je palić. ludzie radzą sobie jak mogą a to jak mają na ogrodach to nie Twoja sprawa

    Pokaż cytat

    najlepiej niech palą własne pieniądze

  • Dobrze oceniany
    (AN03mm) napisał(a):

    Nigdy, ale to przenigdy nie narzekałam na strażaków, choć jestem Polką :) narzekanie i wytykanie błędów jest w naszej naturze. Ludzie cieszcie się, że straż istnieje! Dla mnie to wspaniałe, zawsze ich podziwiam i zazdroszczę, że sama nie pracuje w tak ryzykownym a jednocześnie tak imponującym zawodzie. Widziałam wiele akcji i mimo, że nie jestem w stanie określić co zrobione dobrze a co źle to jestem pod wrażeniem ich postawy. Bywają jednak sytuacje, których widzieć by się nie chciało, ale rutyna dopada wszystkich... Co do akcji ratowniczo-gaśniczych jestem na TAK. A te mundury... :) :) :)

    Pokaż cytat

    jak założe mundur to też tak będziesz pisać o mnie ?

  • Dobrze oceniany
    (VcXwI) napisał(a):

    Napisze tylko tak:
    Ul. Narutowicza i jej okolice to spalarnia smieci. Prosze tam isc na spacer wieczorem - Krematorium! Prosze zagladnac na podworka,
    tony "opalu", stare drzwi, okna, meble przygotowane na spalenie w piecach. Strazy Miejskiej, jak tam mieszkam na oczy nie widzialem. Okien wieczorem otworzyc nie radze. toksyczna bomba.
    Ludzie sie truja wzajemnie od wiekow i nikogo to nie interesuje.
    Nastapila chyba pora, by ktos tym trujacym okregiem sie zainteresowal. Z tego co wiem, jedna z mieszkanek Narutowicza, od dawna zwracala sie do wladz miasta by wrescie zajeli sie tym problemem. Bez efektu! Pewnie musi stac sie tragedia by do wladz miasta dotarlo, ze to ostatni moment na reakcje.

    Pokaż cytat

    ale co ma to wspólnego z tematem (pożarem)?

  • Dobrze oceniany
    (AtPy9G) napisał(a):

    co ma piernik do wiatraka? piszesz żeby pisać gościu. na Natutowicza ludzie maja co. i palą drewnem, a drzwi są zazwyczaj drewniane (tak dla Twojej łepetyny ) więc ie widzę przeszkód żeby je palić. ludzie radzą sobie jak mogą a to jak mają na ogrodach to nie Twoja sprawa

    Pokaż cytat

    Ma i to duzo! Nie mamy ochoty truc sie toksynami tylko dlatego,ze ciemnota nie rozroznia drewna od wymalowanych farba starych, zwilgotnialych drzwi czy okien, o butach, plastikowych butelkach juz nie wspomne. Nie dziwie sie, ze na cmentarzu w Boleslawcu wiekszosc nagrobkow opisana jest 50-60 letnimi rocznikami.

    Czy zycie w Boleslawcu polega na truciu idnych, bo ja mam w domu cieplo?. Niech sasiedzi sie truja? Chyba nie o to chodzi.
    Twoj wpis swiadczy o bardzo plytkim rozumowaniu i prymitywnym slownictwie.

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.