Za to jak śpiewała i to co wówczas reprezentowała,myślę tu o muzycznie wspaniałych latach 80-siątych poszedłbym za "nią" w ogień...
Ale to co obecnie prezentuje - jest delikatnie mówiąc "ŻENUJĄCE"... Widać,że "maryśka" zrobiła swoje w jej "korze" mózgowej...
Ps: Dla nas Tomku zawsze Byłes oraz Będziesz - THE BEST i nie ma co przejmować się "upadającymi gwiazdami"...!!! Pozdrawiam - "Pegazowicz" :)
Kora się skończyła, bo Tomka nie pochwaliła. Ogarnij się człowieku
ZJECHAŁA?
Czy pan Redaktor chodzi do gimnazjum, że posługuje się takim slangiem? Jeszcze niedawno chwaliłem Was tutaj za polszczyznę. Szkoda...
Nie oglądam tego programu, jednak nie wydaje mi się, że słowa Kory, które przytoczyliście to rzeczywiście objaw głębokiej dezaprobaty. Po prostu jej się nie spodobało.
Zacofany moher
Zgodnie z wykładem Prof. Jana Miodka winno być bolesławczanin.
Kora też się nie podobała w Bolesławcu pod koniec lat siedemdziesiątych. Pewnie już sama nie pamięta tego występu w czasie FAKT-u.
Mi się bardzo podobał występ Tomka,ala Kora miała prawo wyrazić
własną opinię choć jej od zawsze nie znoszę!!!