Udana rewolucja Magdy Gessler w Aniołku

  • Dobrze oceniany

    Nie wiem, nie byłem, ale dziwi mnie to ogromnie, że przez 2 dni pobiegło tam 29 osób którym chciało się umiescic swoją krytyką na niniejszych "łamach". Wygląda na klakę, więc czuję się zobowiązany udać się na zwiady osobiscie :)

  • Dobrze oceniany

    Wszystko było by ok ale te kelnerki porazka !!!! one zniechecaja do pojsca do restauracji :( Zmienic obsługę dodac wiecej bibeletow bo jakos pustawo i zmienic muzyke na ładniejsza

  • Dobrze oceniany
    (ANIs5x) napisał(a):

    Wszystko było by ok ale te kelnerki porazka !!!! one zniechecaja do pojsca do restauracji :( Zmienic obsługę dodac wiecej bibeletow bo jakos pustawo i zmienic muzyke na ładniejsza

    Pokaż cytat

    Widocznie właścicielce brakuje wiedzy i nie potrafi personelu nauczyć kelnerskiego Savoir vivre'u. W tej sytuacji zmiana obsługi też może nie dać pozytywnego efektu, albowiem poziom obsługi jest jakąś pochodną właściciela lokalu.

  • Dobrze oceniany

    Zgadzam się kelnerki to jakaś totalna porażka, najpierw czekaliśmy 15 minut aż ktoś podejdzie, po złożonym zamówieniu kelnerka wróciała się bo "zapomniała" jaką kawę zamawiałyśmy. Po dłużym czasie nadeszła nasz kawa no i tu pojawił się mega problem, bo kelnerka nie wiedziała, która kawa jest z czym.... Masakra... A na koniec trzeba się prosić o rachunek... Nie polecam

  • Dobrze oceniany

    Z tego co piszecie drodzy państwo wychodzi ,że za prowadzenie restauracji zabierają się ludzie po prostu nie radzący sobie z całokształtem ,bo to ani zjeść porządnego danie nie ma szans ,ani wypić kawy bez powikłań,ani nie jest się obsłuzonym jak należy,co więc jast tam o czym można by powiedzieć ,że jest dobre?

  • Dobrze oceniany

    Byłam w Aniołku po rewolucjach chcąc pochwalić się znajomym ,
    jak obecnie jest w lokalu i jakie to cudeńka podadzą nam do zjedzenia.Wstyd i jedna wielka porażka ponieważ od zamówienia do
    podania do stolika czekaliśmy 1 godzinę.A potrawy także nic szczególnego,Potencjalnym chętnym zjedzenia obiadu w Bolesławcu radzę,aby omijali szerokim łukiem zrewolucjonizowany,beznadziejny
    Aniołek-(nigdy więcej)

  • Dobrze oceniany

    Byłem pewnej niedzieli po rewolucjach.Po długim oczekiwaniu na kelnerke zamówiłem zapiekany makaron i co usłyszłem standart NIE mamy juz,to postanowiłem skusic sie na jakies kluski i usłyszałem-klusek juz nie ma ale mozemy w zamian dac ziemniaki hehehe

  • Dobrze oceniany
    (AtPxSW) napisał(a):

    mam zamiar sie do jakiejś wybrać oprócz tej rewolucyjnej w której mi się nie podobało jakieś polecacie ?

    Pokaż cytat

    tak kurna chate ,piramide piwnice u pana Nowaka i kebab na ul Zgorzeleckiej

  • Dobrze oceniany

    Jedzenie nie do zjezdzenia sos głównym daniu "Śląskie niebo" zważony obsługa niemiła po prostu żal!!! Kurna chata potrafi coś zaoferować tanio i smacznie...

  • Dobrze oceniany

    Zapłaciłam 170 zł za to że dania były niezjadliwe niepooecam strata czasu i pieniędzy i wstyd przed rodziną!!!

  • Dobrze oceniany

    beznadzieja bylem ostatnio i piwa zywiec niebylo paranoja zeby piwa braklo kelnerki do dupy niemaja pojecia gdzie sa i jak to sie robi szalu niema.

  • Dobrze oceniany

    Byłam, chciałam spróbować zapiekanki, ale standardowo nie było, wyszłam i już nie wrócę.

  • Dobrze oceniany

    Chciałem zarezerwować stolik na kolację. Niestety telefon nie działa, więc ta droga odpada. Musiałem udać się osobiście i tu zaskoczenie - za rezerwację stolika muszę zapłacić depozyt. Czy ktoś słyszał o takich jajach? Kolacja się odbyła ale kelnerka nic nie wiedziała zapytałem o skład potrawy (choćby z nudów poszła do kucharza i popatrzyła jak przyrządza posiłki). W menu największy wybór to alkohole. Po rewolucjach podawali deskę wędlin i pieczywo przed posiłkiem. Teraz nic. Zamówiłem pierś z grila - całkiem smaczne, ale całośc kiepsko. Cienizna ogólnie. Rewolucje nie pomogą, jeśli personel i właściel ma takie podejście do klientów.

  • Dobrze oceniany

    Z treści wpisów wynika ,że należało by zmienić tytuł na 'Nieudana rewolucja,,,'.

  • Dobrze oceniany

    Co do kelnerek to racja te co sa teraz to porażka kompletna. po za tym nagle jest 5 osob w obsludze i keelnerki sie gubią a na wakacjach w lipcu kiedy ogrodek byl zawsze pelny byla jedna kelnerka i barman. Byla to bardzo mila osoba zawsze usmiechnieta potrafila doradzic zaradna otwarta a ludzi chyba miala plakietke z imieniem Ola wiem ze nosila okulary z czerwona oprawka... takie wlasnie osoby trzeba szanowac. a jedzenie w miare ale co chwile slychac ze czegos nie ma.

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.