Normalnie nie mogę uwierzyć ,ze może ktoś być aż tak "dziwny" ,żeby tak sie dać nabrać i to w taki jawnie fałszerski sposób,gdzie rozum? Dlaczego kupującemu nie przyszło do głowy ,ze gdyby sprzedający mógł sobie to sprzedac w lombardzie to by tam sprzedał,a po drugie to mógł sie domyślić bardzo łatwo ,że ten"lekarz" kupił by wszystkie te monety gdyby naprawdę je sprzedał po 300 zł w tym lombardzie,jak można tak naiwnie wierzyć byle komu? Trzeba było zaproponować podejście pod lombard,,,zaraz by sprzedający się ulotnił,,,ale to tak: chytry dwa razy traci a myślał ,że się wzbogaci,,na widok złotej blaszki rozum uciekł do,,,,,/