Co z łabędzią rodziną?

  • Dobrze oceniany

    Fajna mi to rodzina, która odrzuca swoje dzieci.

  • Dobrze oceniany

    W świecie zwierząt jest to normalne, a już zwłaszcza, gdy rodzice poczują inny zapach, w tym przypadku człowieka. Tak się kończy dokarmianie zwierząt byle czym - brawo Bolesławianie, po prostu brawo.

  • Dobrze oceniany

    No właśnie... Karmią byle czym. Chleb to zabójstwo dla ptaków! A prawa natury bywają okrutne, ale tak jest, żeby gatunek mógł przetrwać.

  • Dobrze oceniany

    Ciemnota cholerna w tym mieście i tyle w temacie.

  • Dobrze oceniany

    Do: "Anonim" - pleć pleciugo, byle długo.

  • Dobrze oceniany

    A cz jak się odchowa w tym niby zoo to wróci na wolność? Cz za to że go człowiek podtruł to będzie za kratami przez całe życie?

  • Dobrze oceniany

    Hmm, kiedys tez karmiono chlebem (prawdziwym) ptaki i jakos nie padaly nie chorowaly... moze to nie sam chleb szkodzi im, tylko fakt ze co do tego chleba obecnie dodaja piekarze, jezeli kosztuje on 1, 60.

    Co wy na to.

  • Dobrze oceniany

    Pewnie masz rację, ale najważniejsze że łabędziątko całe i zdrowe.

  • Dobrze oceniany

    Żeby to ludzie dawali tylko chleb...

  • Dobrze oceniany

    Przed odłączeniem od rodzicow to30 czerwca ktoś wysypał jedzenie podobne do spageti a już w lipcu małego nie było ja w ten dzień zrobiłam zdjęcie.

  • Dobrze oceniany

    Ja bym nie winił ludzi, bo skąd mają wiedzieć, że te okruszki z chleba/bułki, które rzucają gołebiom w rynku to mogą zaszkodzic łabędziom?
    Ot szkoda, ale taka nieumyslna :(
    Swoją drogą, to miło sie obserwuje to ptactwo :) Jeszcze niedawno takie małe, a teraz to juz całkiem duze ptactwo :).

  • Dobrze oceniany

    No właśnie, ciemnota ludzi w tym mieście to właśnie takie i podobne zachowania, zero pomyślunku, zero wyobraźni, zero logiki, zero umiejętności wyciągania wniosków [dotyczy to "karmiących" łabędzie], każdy głupi nawet jest w stanie zorientować się, że łabędź to dziki ptak i nie trawi ludzkiego przetworzonego jedzenia, z przyprawami, solą, pieprzem, chili, i masą chemicznych dodatków, nie dość tego wywalają zepsute, nadpleśniałe, a w najlepszym wypadku nieświeże resztki z obiadu, wstyd żeby cos takiego w ogóle miało miejsce.

  • Dobrze oceniany

    My sobie tutaj możemy pisac a oni i tak będą karmic. Na ludzką głupotę nie ma rady.

  • Dobrze oceniany

    Co do odrzucenia łabędziątka to nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Takie rzeczy się zdarzają w świecie ptaków.

    Bardziej mnie ciekawi co za idiota to pisał. "Zaaklimatyzował"? Raczej "zaklimatyzował".

  • Dobrze oceniany

    To już zadanie dla profesora Miodka.

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.