I tak i zdecydowanie nie!
Za komuny sporo rzeczy zrobiono przyzwoicie. Problem w tym, że zrobiono to w b r e w komunie - przyzwoici ludzie robili co mogli, by omijać ten paraliżujący system promujący nieudaczników. Jeśli PGR dobrze funkcjonował, to wbrew przedwojennemu nieudacznemu fornalowi którego komuna zrobiła dyrektorem, jeśli budowano dobrze drogę to wbrew nieudacznikom dyrektorującym z "awansu społecznego". Tacy przed wojną nawet nie nadawali się do tłuczenia kamieni w kamieniołomach! Za komuny była obsiana każda piędź ziemi, a przecież żywność, cukier, wódka(!!) i papierosy były na kartki.
Teraz, niestety, do koryta dostają się też niemal wyłącznie tacy sami - bieńkowskie, muchy i arłukowicze - o ich szefie od malowania kominów nie zapominając