Według wstępnych ustaleń prokuratury, pilot, którego śmigłowiec runął w maju na pole pod Bolesławcem, nie miał licencji na latanie maszyną. Sprawą zajmuje się także komisja badania wypadków lotniczych. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter TVN24, maszyna składała się z elementów innych helikopterów i była skonstruowana przez jednego ze znanych ekspertom handlarzy.
Wstępne ustalenia ws. wypadku śmigłowca:…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
TVN 24 jesteście w błędzie jeżeli nie macie oficjalnych informacji to nie róbcie zamętu... Pan K. Ma licencje pilota od kilku lat...
-
Dobrze oceniany
Może pilota wycieczek?
-
Dobrze oceniany
Nie znacie sprawy nie wiecie o co chodzi tylko rozsiewacie plotki. Powodzenia...
-
Dobrze oceniany
Marta poczytaj dokładnie, o którego pilota chodzi.
-
Dobrze oceniany
Czy pilotem byl jan "kidzi"?
-
Dobrze oceniany
Nie.
-
-
Dobrze oceniany
No i się skończy latanie nad domami bez uprawnień.
-
Dobrze oceniany
Wiatrolot to nie helikopter i nie trzeba na niego licencji.
-
Dobrze oceniany
Następni napiszą, że poleciał do Ameryki odrzutowcem i grozi mu dożywocie.
-
Dobrze oceniany
Byc moze mial świadectwo kwalifikacji na wiatrakowce, ktorymi latal wczesniej, jednak nie uprawnia to do lotów smiglowcem na ktorego trzeba miec licencje.
-
Dobrze oceniany
Proszę pisać artykuł zgodnie z ustaleniami.
muzyczneradio.com.pl/…. -
Dobrze oceniany
Co to może sugerować? "Dwuosobowy śmigłowiec Robinson R22 prawdopodobnie należał do mieszkańca Gminy Warta Bolesławiecka. ".
Kto z kogo robi kretyna? -
Dobrze oceniany
Nie zna sie na lataniu to poco lata.
-
Dobrze oceniany
Tak własnie tez uważam ze tvn nic nie wie a pisze bzdury,
Ps. Własciciel i pilot w czasie wypadku to jedna i ta sama osoba.