Witam, trochę mnie nie było... nie będę nigdzie dzwonił z tego powodu, że nie ważne jaki jest ich powód wymiany ale i tak to są pieniądze wyrzucone w błoto. Jakie były i są wiatrołapy to każdy widzi, sprawdzały się powiedzmy bez zarzutu... a po drugie to słyszałem (pogłoska) ze nie było widać kto i co jest w środku wiatrołapu, bo przecież mamy kamerę, wielki brat patrzy... Z pewnością odświeżenie klatek czy elewacji było by tańsze od wykonania od nowa... Jeśli chodzi o czynsze miedzy osiedlem Staszica a Gałczyńskiego to różnica jest ok 150 zł, różnica wychodzi z posiadania na os. Staszica ciepłej wody... i co najważniejsza sprawa na os. Staszica pozbyli się podzielników ciepła gdzie po tym odłączeniu mieszkańcy zwłaszcza na 4 piętrach mają nadpłatę a ja nie dopłatę ok 600 zł mając grzejniki na 2 i zamkniętych oknach (różnica miedzy mieszkaniami 50m^2 a 60m^2).
Wiem jedno SM i ZEC robią wszystko by naciągnąć mieszkańców. Ja teraz za bardzo nie mam czasu, ale będę obserwował i się wezmę w swoim czasie za przejście do prywaciarza albo sprzedaży mieszkania i kupienia mieszkania bezczynszowego i z prywatnym zarządcą... Pozdrawiam.
Remonty wykonywane przez SM"B. &quo…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Nie chcę poruszać zbytnio sprawy podzielników gdyż mam już z głowy to g... o od dwóch lat ale wątpię aby ZEC miał interes w podzielnikach. ZEC-owi zależy na sprzedaży ciepła więc oszczędzanie przez nas (jakoby za pomocą podzielników) jest im zapewne nie na rękę. Ciepłownia wystawia Spółdzielni fakturę na podstawie odczytów z ciepłomierzy a rozliczenie tego na poszczególnych lokatorów leży w gestii Spółdzielni. No i na tym etapie jak wiadomo cuda się dzieją. Dlatego też tak jak Pan pisze jest u Pana niedopłata a normalnie mógłby być jeszcze zwrot. Od dwóch lat nie ma w naszym bloku kłopotów z zawilgoconymi mieszkaniami a wszelkie spółdzielcze dyrdymały o większym zużyciu energii oraz bajońskich opłatach można wsadzić między bajki. Tak samo jak mity o pootwieranych oknach. Wiem na pewno, że jedynej słuszniej firmie METRONA to nie na rękę ale to już mnie nie interesuje. Tyle mojego w kwestii podzielników – urządzeniu dla kombinatorów.
PS Przypomniało mi się jak kiedyś jeden z byłych prezesów ZEC-u (zapewne w porozumieniu z SM) namawiał do oszczędzania ciepła właśnie również poprzez korzystanie z podzielników, mierników i innych „myków”. Po wysłuchaniu opinii na ten temat od „szeregowych” pracowników ZEC-u stwierdzam, że bardziej chodziło o te podzielniki niż o oszczędzanie ;).
-
Dobrze oceniany
Co do jedynie słusznej firmy METRONY to jakoś się tak porobiło, że w prawie 5 tysiącach spółdzielczych tej firmy znalazły się wodomierze a każdy wodomierz kosztował około 100 zł. 5000 wodomierzy x 100 zł= 500 tys. zł. Ładny grosz, co nie?
-
Dobrze oceniany
Tutaj należy się małe sprostowanie. Nie do końca mam METRONĘ „gdzieś” bo mam jeszcze od nich wodomierze. Jeszcze nie tak dawno chodzili panowie i spisywali wodomierze, rzucili okiem na plombę albo i nie. Była potrzeba bycia w domu ale miałem możliwość zweryfikowania odczytu co potwierdzałem podpisem. Obsługa wodomierzy kosztowała powiedzmy, przykładowo – 10 zł. Przyszło nowe no i zainstalowano wodomierze z odczytem radiowym. Zapłaciłem za wymianę wodomierzy jak i zapewne za urządzenie które wisi na klatce schodowej. Pan nie musi już biegać po mieszkaniach i ogranicza się jedynie do sczytania danych na klatce. Jednym słowem szybko i sprawnie a firma zredukowała sobie koszty. Jedyna „korzyść” dla mnie jako lokatora to fakt, że nie muszę już być w mieszkaniu podczas odczytu a wspomniane 10 zł za obsługę... zostało.
Dziękuję więc o prześwietna instytucjo, że dla dobra lokatorów za „przykładowe” 10 zł dostąpiłem luksusu nie oglądania twarzy waszych pracowników!
Rozumiem także, że w czasach kiedy elektroniczny licznik samochodowy łatwiej cofnąć niż tradycyjny mogę liczyć na rzetelne odczyty wodomierzy. -
Dobrze oceniany
Czyli jak dla mnie dalej to nic nie mówi, bo 150zł różnicy, ale gdzie taniej (nie wiem, bo zdaję sobie sprawę z tego, że dodatkowo ciepłą woda). Ta ciepłą woda kosztuje, ale ile różnicy nie liczą tej ciepłej.
Inna różnica, to że nie ma co porównywać różnych mieszkań (50 vs. 60) tym bardziej nie wiadomo, które gdzie jest.
-
Dobrze oceniany
Na Staszica jest swietnie tam nie trzeba nic robić i nie trzeba płacić czynszu wszystko jest za darmo a i tak narzekają na zarządcę ciekawe dlaczego... ?
-
Dobrze oceniany
Wg. Mnie na gałczynskiego jest taniej jeśli chodzi o czynsz, na staszica 50m^2 czynsz wynosi ok 550 zł/mies. Ponieważ dochodzi ciepła woda i tak zwany "standard mieszkania" bo jest ciepla woda i co za tym idzie cena za metr... na gałczynskiego czynsz wynosi ok 420 zł bez ciepłej wody bezpośrednio z ZEC. Druga sprawa podzielniki, na Staszica na 50m^2 mieszkaniu od momentu przejścia na rozliczanie całego bloku po równo (zależne od metrażu mieszkania) brak niedopłat za ogrzewanie.
Tak wiec METRONA, SM i ZEC dobrze kombinują ukrywając koszty firmowe w naszych czynszach i funduszach remontowych.
I w sumie co mnie jeszcze irytuje w SM oddziałów jest ok 5 i każda nie wiem czy ma Pana Prezesa ale wszystkie maja kierowników i zastępców, niech będzie jeden zarząd i niech to jeden zarząd prowadzi! -
-
Dobrze oceniany
Ale te 550zł to w SM czy u zarządcy? Bo jeśli do tych 420zł doliczyć nawet 80zł za gaz, to jest taniej, ale od kogo? Ja mam mieszkanie w wieżowcu, więc i tak nie ma porównania, ale chętnie bym zobaczył opłaty w wieżowcu, 57m u zarządcy, dla trzech osób, ale takich sytuacji chyba nie ma.
-
Dobrze oceniany
A co ja porownuje tu od paru dni SM a nie prywaciarza. Prywaciarz to jest opcja pozbycia się starej komunistycznej spółdzielni, która cos usiłuje jeszcze zrobić przed swoim upadkiem (zycze jej tego).
-
Dobrze oceniany
Ano to prawda że spółdzielnia jest zarządzana w sposób z ubiegłego ustroju. Ale nie ma się co dziwić wystarczy popatrzeć na nazwiska osób w zarządzie i na to jak długo te osoby są w tym zarządzie.
-
Dobrze oceniany
Niestety SM sama z siebie się nie rozleci i my lokatorzy musimy jej w tym pomóc rezygnując z jej usług. Niestety nie zauważyłem aby Spółdzielnia starała się być chociaż trochę konkurencyjna względem prywatnych zarządców. Widzę natomiast, że stosuję się trochę inny proceder. Piszę o osiedlu Staszica a konkretnie o trzech blokach. Od chwili gdy jeden z nich postanowił uwolnić się spod zarządów SM w pozostałych dwóch pomimo braku środków zaczęto wykonywać prace remontowe. Pomimo wiecznych próśb lokatorów o remont klatek odpowiedź SM zawsze była taka sama – brak środków na funduszu remontowym. Pomimo braku tych środków wybudowano 5 wiatrołąpów po około 36tyś/sztuka, wymieniono drzwi do piwnicy a samą piwnicę pomalowano. W chwili gdy fundusz remontowy stał już pod kreską „zafundowano” nam nowy węzeł ciepłowniczy wraz z przyłączem. Według pracowników spółdzielni inwestycja niezbędna do prawidłowego funkcjonowania nieruchomości ;) Jak powszechnie wiadomo wszystkie te inwestycje mają bezpośredni wpływ na stan zadłużenia naszej nieruchomości więc jako jej współwłaściciele poprosiliśmy o podanie jego wysokości. Stan na dzień dzisiejszy to około – 140 tyś czyli jakieś 2, 5 tyś na mieszkanie i gdybym chciał odejść w tej chwili od spółdzielni zapewne otrzymałbym taki rachunek do zapłacenia. Tak więc jak Państwo widzicie jest to sposób na zniechęcenie frajerów do podjęcia takiej decyzji. Jakby tego było mało i przy obecnym stanie konta nasz wspaniały zarządca posadził nam wkoło bloku piękne drzewka i kwiatki gdyż przecież, generalnie stać nas na to! Ten z kolei zabieg traktuję już jako ewidentne „szczucie” lokatorów z sąsiedniego bloku wspólnoty aby pożałowali, że odeszli. Pytam więc: dlaczego k... a moim kosztem!
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jako współwłaściciele nieruchomości nie mamy możliwości decydowania o ewentualnym zadłużeniu budynku i naszych mieszkań. Wszystkie decyzje w tych sprawach podejmuje jak wiadomo rada wybrańców. -
Dobrze oceniany
Tak frajerzy najlepiej mieszkajcie w brudzie i syfie jak wam sie nie podoba to do chlewikow mieszkać. Nie dość ze wam coś robią to jeszcze narzekacie. Jak czytam to wszystko to mam wrażenie ze jesteście debilami spółdzielnia robi aby było fajnie i ładnie a wy tylko narzekacie. Ja mieszkam w Warszawie i zeby tam cokolwiek robili to trzeba sie prosić latami a wy placzecie ze macie fajnie co wy palicie...
-
Dobrze oceniany
Ty "Warszawiak" to może w Bożejowicach mieszkasz a nie w Warszawie inaczej byś takich głupot nie wypisywał. Ty Warszawy to nawet w TV nie widziałeś, kup se telewizor.
-
Dobrze oceniany
I mózg.
-
Dobrze oceniany
Jak myślisz, że z prezesem jesteś na "Ty" to już jesteś warszawiakiem, wielki świat widziałeś?