Zarabiam 1950 na ręke, ale po opłaceniu wszystkiego nie zostaje zbyt wiele, by coś odłożyć na tzw czarną godzinę.
3000 netto minimum to kwota przy której w obecnej sytuacji kraju czyli chociażby cen w sklepach, na stacji paliw można by swobodnie pożyć i coś jeszcze odłożyć.
Podobne ceny w sklepach? Hahahahahahha... byłeś w ogóle w Niemczech?
Tak byłem i jedzenie jest nieznacznie droższe, ale sprzęt AGD itp. porównaj. Buty, ubrania itd.
A są tacy, którzy na saksach pracują i chwalą się swoimi zarobkami, a później szukają wysokiej emerytury w Polsce.
~Pracownik napisał(a): No tak, jestem lemingiem bo uważam, że pracodawca nie może okradać pracownika z jego wynagrodzenia. Sorry ale zdania nie zmienię. >.
No a gdyby tak nie było pracodawców? Z czego żyli by pracownicy?
Gdyby tak zamiast pracodawców było tylko państwo? Czy było by lepiej i sprawiedliwiej?
O filozofia na temat wielkiej nocy.
trolololo napisał(a): Zarabiam 1950 na ręke, ale po opłaceniu wszystkiego nie zostaje zbyt wiele, by coś odłożyć na tzw czarną godzinę. 3000 netto minimum to kwota przy której w obecnej sytuacji kraju czyli chociażby cen w sklepach, na stacji paliw można by swobodnie pożyć i coś jeszcze odłożyć.
Nic byś nie odłożył bo przy płacy minimalnej, w obecnych warunkach, wynoszącej 3000 netto cenby w sklepach musiałyby być dwa razy wyższe. I kicha!
~Pracownik napisał(a): No tak, jestem lemingiem bo uważam, że pracodawca nie może okradać pracownika z jego wynagrodzenia. Sorry ale zdania nie zmienię. >.
Proszę sobie poczytać Panie Pracowniku
przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/…
A teraz pomyśleć " czy już Pan wie gdzie są Pana zarobki? ".
Takim politykom jak Palikot nie powierzyłbym do zarządzania ani jednej złotówki z moich podatków.
Najgorzej jak socjaliści robią za wolnorynkowców. Cały ten temat to tak z d wzięty.
Prawda jest taka, ze należy obniżyć podatki centralne: od płac, VAT, PIT, CIT, akcyzy i cła. Oprócz tego redukować do 1/10 biurokrację, przestać regulować szczegółowo każdą czynność i każdą działalność, zlikwidować papierki - zdecydowaną większość ustaw, polikwidować korporacje zawodowe i reszta ruszy sama z kopyta. To stary i od dawna znany sposób. A tu socjalistyczni "wolnorykowcy" jak Przemek chcą biurokratycznie ratować gospodarkę przez jakieś drobiazgowe regulacje. Zawracanie kijem Wisły.
Bez odpowiednich uregulowań prawnych gwarantujących z urzędu granice minimalnej pensji niewiele się zmieni. Jak można płacić mało to się płaci.
Twoje uwagi są słuszne ale w połączeniu z pozostałymi.
Przemek ma tu racje. Ludzie nie mają jak poczekać aż rynek sam się ureguluje. Żyć trzeba bez przerwy codziennie a nie kiedyś tam kiedy będzie lepiej. Bez przerwy płacić rachunki, jeść, spać i takie tam.
Czlowieku zwany brutusem, stawka minimalna dla PRACOWNIKA to troche ponad 8 euro. Daje to 1300 euro a nie jak mowiles 1600 wiec przestan KLAMAC. Przylapalem cie juz na klamstwie wiec nie moge cie traktowac powaznie. 1600 do lapy to sie przy minimalnej nie zarbaia nawet w bogatszej od niemiec holandii.
Brutus napisales ze minimalna w niemczech to 1600 euro a to nie jest prawda i ci to wytknalem. Ciezko sie przyznac ze sie mija z prawda, co? :).