Jednym słowem dochody miasta spadają a wydatki rosną. Dane dotyczące demografii w Bolesławcu są zatrważające. Już za kilka lat możemy stać się wymierającym miastem. W latach roku 1994 ludność Bolesławca wynosiła 44. 478 osób. W roku 2013 już tylko 38273 osoby. W ciągu 20 lat spadek sięga prawie 15%. Źródło danych um.boleslawiec.bip-gov.pl/…filecontents.php?id=148429 ). Biorąc pod uwagę fakt emigracji zarobkowej w różnych częściach świata oraz studiujących poza terenem Bolesławca, myślę że realna liczba mieszkających na stałe w naszym pięknym grodzie nie przekroczy 30. 000 osób. Magistrat musi ciąć wydatki, bo inwestycji ważnych z punktu widzenia władzy, ale kosztownych w utrzymaniu jest zbyt wiele. Zapewne stąd „majstersztyk” z oddaniem sypiącej się SP 2 zakonowi pijarów (remont jej miał kosztować miasto ok. 10 mln złotych), przerzucenie kosztów niedochodowej Orki na ZEC i kilka innych pomysłów na obniżenie kosztów utrzymania. Po wyborach można spodziewać się znacznej podwyżki podatków i innych danin lokalnych. Jeżeli dodamy jeszcze planowane utrzymanie nowych obiektów typu Orzeł i stare baseny na Zgorzeleckiej to zaczyna się robić niebezpiecznie. Najsmutniejsze jest to, że w perspektywie otwarcia i utrzymania nowych i starych obiektów nie sięga się po środki unijne na miękkie projekty, które pozwolą odciążyć budżet miasta. Inny problem, że miasto słabo zbroi nowe tereny pod inwestycje. Coś co może przynieść stały dochód właśnie z podatków w mieście traktowane jest drugoplanowo. W kontekście faktu, że ludzie po zakupie działki i wybudowaniu domu podatki będą płacić do końca życia, różnica przy sprzedaży paru tysięcy złotych nie gra większej roli dla miasta. Dla kupujących i owszem. Dlatego w dalszym ciągu większym powodzeniem cieszą się działki mieszkaniowe (nawet na ryku wtórnym) w okolicznych gminach a nie w Bolesławcu. Aby zwiększyć dochody można jeszcze sprzedać pozostałą część placu ks. Popiełuszki. Tylko trzeba mieć pomysł na mądre zainwestowanie pieniędzy ze sprzedaży ( to ostatnie nasze srebra rodowe) tak aby nie stały się one kolejnym kosztownym rarytasem. Smutne to, ale minęły prawie cztery lata a plac na Jeleniogórskiej jest w dalszym ciągu parkingiem przez rynkiem ( co z Hofmanem? ), plac na Zgorzeleckiej służy jako parking dla konkurencji PKS-u ( co ze SPECTRUM? ), plac ks. Popiełuszki to teraz lodowisko(już go nie sprzedajemy? ) a Dworzec Wschodni kupiliśmy i... go mamy (jakieś pomysły na zagospodarowanie albo sprzedaż? ).
PS. Przepraszam Panie Prezydencie ale ja już swoje podatki płacę w... Gminie Bolesławiec.