Śmierdzące mięso

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Jakie to są te wyjątkowe? Mam małe dziecko, podpowiedzcie, gdzie kupić świeże mięso!

    Na tzw Manhattanie czyli targowisku na ul Jeleniogórskiej jest sklep mięsny, mozna nabyć między innymi świeżą cielęcinkę idealną dla dzieci.

  • Dobrze oceniany

    Trują ludzi. Bekną kiedyś za to. Liczy się tylko zysk, kasa, kasa, kasa. Człowiek i jego zdrowie jest nieważne.

  • Dobrze oceniany

    :(.

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): To gdzie kupować? Mięso zwłaszcza.

    W Kauflandzie. Obrót tam jest taki, że mają cały czas świeże :) Nie zalega :).

  • Dobrze oceniany

    Popieram Papugo. Jeszcze nigdy w Kauflandzie nie naciąłem się na nieświeże mięsko.

  • Dobrze oceniany

    Prawda. W kauflandzie surowizna daje rady. Drób i wieprzowina (wołowiny nie kupowałem ale w ciemno bym wziął). Co do reklamowania spożywki: jak sobie wyobrażasz stan np. ćwiartek kurzęcych przechowywanych w temp. 2-4 C. Gwarantuje że będą śmierdzieć jak zbuki.

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Jakie to są te wyjątkowe? Mam małe dziecko, podpowiedzcie, gdzie kupić świeże mięso!

    Ja kupuje ostatnio często w sklepie mięsnym koło biedronki na manhatanie. Troszkę wyższe ceny ale nie udało tam mi się kupic czegokolwiek nieświeżego.

  • Dobrze oceniany

    Próbuj ewe dalej. Może Ci się uda.

  • Dobrze oceniany

    Konik, nie wyśmiewaj prześmiewco polny, ewe chciała napisać, ze jej się nie zdarzyło, no bo jak to może się "udać" zakup śmierdzącego mięsa nieprawdaż? }.

  • Dobrze oceniany
    ~konik polny napisał(a): Próbuj ewe dalej. Może Ci się uda.

    Prawie od roku tam kupuje i nie zdarzyło mi się jeszcze, dlatego polecam ten sklep.

  • Dobrze oceniany

    Nie polecam niebieszczańskich na zgorzeleckiej śmierdziuchy kupiłam ostatnio i już więcej nie kupie i jeszcze wbijaja na paragon większą wagę niż w rzeczywistości jest.

  • Dobrze oceniany

    Piszecie o kaufland ja bylam w zeszlym roku jesienia w B-cu i kupilam, swieze, mieso, wedliny przewozilam to w specjalnie torbie lodowce co mialam podlaczone w aucie i mam do domu tylko 613 km poprosilam o swieze mowiac ze wioze za granice, wiec dostalam naprawde -swieze i poszlo wszystko do smieci, ale nic nie szkodzi pani ze sklepu nie wie ze jest sasiadka mojej rodziny ciesze sie ze przyjade nie dlugo, a i tak polskie wyroby sa najlepsze na swiecie pozdrawiam serdecznie wszystkich.

  • Dobrze oceniany

    Kto coś kuma z wpisu nany?

  • Dobrze oceniany

    Nana, ten twõj wpis, to masło maślane, to jakie to mięso w końcu było świeże czy nieświeże.

  • Dobrze oceniany

    Jak kupowała to NIBY było swieże ale tak naprawde było capiące.