Ja też nie zgodzę się, że "desperacja" jest odpowiednim słowem dla ludzi szukających swojej drugiej połówki w internecie. Czemu niby tak miałoby być? Wraz z biegiem czasu, internet staje się coraz bardziej istotnym narzędziem w naszym życiu. Wykorzystujemy go w pracy, do kontaktów ze znajomymi, do czerpania informacji, do rozrywki, to czemu nie mielibyśmy z niego korzystać przy sprawach sercowych? Zwłaszcza, że daje znacznie większe możliwości niż otaczające nas otoczenie. Nie mówię, że jest lepszy, że lepiej poznać kogoś przez internet niż w życiu realnym, bo tak nie jest, ale internet staje się bardzo poważną alternatywą...
Skoro możemy w jednym miejscu spotkać ileś tysięcy ludzi szukających mniej więcej tego samego co ja, będących w podobnej do mnie sytuacji, to czemu nie skorzystać? :) W dodatku mamy możliwość selekcji ofert, wybieramy najbardziej nam pasujące spośród wielu innych ofert. I podczas tej selekcji mamy sporą wiedzę na temat drugiej osoby, czego w realu nie mamy. Nie wiem czy na innych portalach też coś takiego jest, ale na mydwoje, co mi się bardzo spodobało, jest test, który pomaga dopasować parę. Na podstawie odpowiedzi, których udzieliłam przy rejestracji wypełniając test, wybierają dla mnie facetów, którzy powinni do mnie pasować. Zarówno pod względem charakterologiczny, jak również pod względem hobby, zainteresowań, wartości życiowych itp. Dla mnie to ogromna zaleta, na samym początku mogę ograniczyć ilość ofert z setek do kilkudziesięciu (bo jak mam z kimś bardzo mało punktów dopasowania, to raczej nie zabieram się za rozmowę, bo z doświadczenia wiem, że te punkty faktycznie mają odzwierciedlenie w rzeczywistości i znajomość z kimś, z kim mam bardzo mało tych punktów raczej niczym nie poskutkuje).
Jeśli mamy możliwość spróbowania czegoś nowego, wypróbowania nowej metody poznawania ludzi, to czemu nie skorzystać? Warto przynajmniej sprawdzić czy na pewno nie jest to dla Ciebie, wiele osób początkowo odrzuca tę metodę, ale jak już wejdzie w wirtualny świat, to angażuje się na całego :).