A pieszy? Byl trzezwy?
Pieszy zginął pod kołami auta
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Na pewno przebadali go na miejscu :D
Sekcja prawdę powie. -
Dobrze oceniany
Wspólczuję tej kobiecie, która prowadziła auto... truma do końca życia :(.
-
Dobrze oceniany
Moze i nie był trzezwy ale go znalem i szanowałem. A co pijanego kieroweca nie zauwazy? Mniejsza strata człowieka?
-
Dobrze oceniany
Skad on byl?
-
Dobrze oceniany
Smutne, takie życie -niestety...
-
Dobrze oceniany
Jeżeli w małooświetlonym miejscu, miała prawo nie widzieć. Od przechodzenia są apsy. Nauczyli sie święte krowy przechodzić, jak im wygodniej.
-
-
Dobrze oceniany
~znajomy napisał(a): Moze i nie był trzezwy ale go znalem i szanowałem. A co pijanego kieroweca nie zauwazy? Mniejsza strata człowieka?[/blockquote]
To, że go znałeś i szanowałeś, to nie znaczy, że nie wparował pod wpływem alkoholu na jezdnie w punkcie słabej widoczności. Nie mówie, że było akurat tak, ale nie potępiaj z góry prowadzącej pojazd. To już niejedna taka sytuacja. Na Al. 1000-lecia w taki sposób wszedł na jezdnie także starszy człowiek i młody kierowca pojazdu dwuśladowego nie był w stanie udaremnić mu dalszej wędrówki w miejscu, które jest niedozwolone. Jest o tym gdzieś artykuł na istotnych i byłem świadkiem tego zdarzenia. Zastanów sie, co piszesz...
2013-07-09, 22:56 młody kierowca pojazdu dwuśladowegoJednośladowego, pomyłka.
-
Dobrze oceniany
Kto to był z Zabobrza ktoś.
-
Dobrze ocenianyJak ktoś wchodzi na ulicę w miejscu niedozwolonym to niestety sam się prosi o wypadek.
-
Dobrze oceniany
Wyrazy współczucia.
Ulica ważna, długa, nieoświetlona. Istniejący chodnik aż się prosi o remont,
Jak może być bezpieczne poruszanie się w takich warunkach? -
Dobrze oceniany
Wyrazy wspołczucia dla rodziny ofiary ja k i sprawcy ale to nie złe warunki drogi czy chodnika nie brak widocznosci czy nieuwaga kierowcy sprawiły ze doszło do tragedii to poprostu kolejna ofiara alkoholizmu.
-
Dobrze oceniany
Skad byl ten pieszy?
-
Dobrze oceniany
To moj krewny nie piszcie glupot nie ocenia sie ludzi jak się ich nie zna jakbyście stracili bliską osobe i zobaczyli jak wyglądal po wypadku to... jak można z czlowieka zrobić potwora że tak powiem.
-
Dobrze oceniany
Współczuję kierowcy. Który go smiertelnie potracił! Trauma jest nie samowita. Przechodnie przechodza jak im wygodnie, bez zastanowienia się, nie ma szansy, aby po potraceniu przez samochód wyjąć z tego cało. Nie wiem czy ten przechodzień był pijany, bo ta niby jego krewna nic na ten temat nie pisze, ale jak był pijany to... jednego pijaka mniej, żal tylko rodziny, o ile ją miał!