Światło przyszłości w „elektroniku”

  • Dobrze oceniany

    Pan Andrzej Leśniewski najlepszy nauczyciel ever! :).

  • Dobrze oceniany

    Prawda!

  • Dobrze oceniany

    Prawda wygląda tak, że technicy elektronicy po tej szkole nie potrafią trzymać lutownicy a co dopiero jej używać... Sami się do tego przyznają. No ale może w końcu to się zmieni...

  • Dobrze oceniany

    Słowa smutne ale niestety prawdziwe. Szkoły już nie kształcą elektroników z prawdziwego zdarzenia. Teraz elektronik po studiach potrafi mniej niż dawniej technik po szkole średniej. Potwierdza się teoria że publiczne szkoły są po to aby kształcić dojnych podatników, dla dzieci tzw. "elit" są szkoły prywatne.

  • Dobrze oceniany
    ~elektronik starej daty z Lampego napisał(a): Prawda wygląda tak, że technicy elektronicy po tej szkole nie potrafią trzymać lutownicy a co dopiero jej używać... Sami się do tego przyznają. No ale może w końcu to się zmieni...

    To bardzo niesprawiedliwe stwierdzenie, które obraża tych, którzy się chcą uczyć i zdobyć zawód. Te gamonie, które nie mają chęci się uczyć to jednostki ale to ich wybór.

  • Dobrze oceniany

    Zgadzam się z przedmówcami!
    Skoro wszyscy mają tam takie chęci i jest tylko kilku gamoni, to powiedz jakim cudem pod samym nosem tej szkoły padł na pysk sklep elektroniczny? Kiedy dobrze ponad 20 lat temu jak ja chodziłem do wspomnianego wyżej przez elektronika starej datyTechnikum Elektroenergetycznego w Legnicy, w okolicy mojej szkoły były dwa sklepy z podzespołami i częściami elektronicznymi które KWITŁY, na ul. Wrocławskiej był trzeci, w którym można było kupić wszystko, oprócz tego obowiązkowo raz w miesiącu wypad do kwitnącej giełdy elektronicznej we Wrocławiu a tu... W najbliższym sąsiedztwie kształci się z setka "elektroników" a sklep z podstawowymi materiałami z którymi mają w przyszłości pracować zdycha z głodu a sam starosta chwali się i puszy jak paw bo im kupił kilka multimetrów po 100zł za sztukę których większość (z małymi wyjątkami) i tak nie będzie potrafiła użyć i amatorską lutownicę transformatorową za 40zł którą co najwyżej kabelki można lutować. I to z państwowych pieniędzy...
    Świat się kończy!

  • Dobrze oceniany

    Jak zwykle się nie wypowiadam to teraz się wypowiem.

    Czepiacie się, że sklep zbankrutował?
    Byłem miernik kupiłem 5 razy poużywałem i się zepsuł. Potrzebowałem podstawowych części elektronicznych nigdy nie było! Ja się pytam jak taki sklep miał się utrzymać.
    Nie macie co narzekać na szkołę bo poziom jest załamujący w każdej szkole w Polsce; nie wina szkół ale naszych władczych. Wiele ustaw wiąże ręce samym nauczycielom i samorządom
    Temat ciężki ale do jasnej poznajcie go trochę a nie strzelacie farmazonami...

  • Dobrze oceniany

    No no bo miernik, jak ktoś słusznie zauważył, trzeba umieć używać :-)
    A tak na poważnie, z jednym się zgodzę z Tobą, chodzi o punkt 2 (słownie dwa).
    Choć absolwenci tej szkoły na tle innych elektronicznych w regionie, zwłaszcza tej z Legnicy, delikatnie mówiąc pochwalić się czym nie mieli i nie mają...

  • Dobrze oceniany

    Sorki a co tu ma wspólnego sklepik z częściami w Legnicy do szkoły w Bolesławcu, bo jakoś nie rozumiem waszych wypocin.

  • Dobrze oceniany

    Bo nie jesteś w stanie tego pojąć, nie martw się.

  • Dobrze oceniany

    Ja tylko dodam że w Legnicy jest strefa gdzie elektrycy i elektronicy znajdują pracę, staże czy praktyki, a w Bolesławcu jest z tym wielka kicha.

  • Dobrze oceniany
    ~Obserwator napisał(a): Ja tylko dodam że w Legnicy jest strefa gdzie elektrycy i elektronicy znajdują pracę, staże czy praktyki, a w Bolesławcu jest z tym wielka kicha.

    No nie w każdym zawodzie
    Mechatronicy z z Zespołu Szkół Mechanicznych.
    (absolwenci i uczniowie 3 klasy - pełnoletni) z Zespołu Szkół Mechanicznych bez problemu mogą legalnie pracować na umowy o pracę w czasie wakacji w Zenderze, w Weber Hydraulika i odbywać staże w Herbrigerze - oczywiście jeśli przejdą rozmowy kwalifikacyjne.