Jak wyjść ze stanu długotrwałej samotności gdy praca i inne zajęcia nie są już w stanie wypełnić pustki, którą powinna zastąpić bliska osoba? Nie potrafię sobie już z tym radzić!
Długotrwała samotność
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze ocenianyDobrze będzie wiedzieć dlaczego w tym stanie tkwiłeś / tkwiłaś?
-
Dobrze oceniany
Proponuję odwiedzić psychologa, moim zdaniem najlepiej.
On spotyka ludzi o takich problemach na co dzień, widzi to co my nie dostrzegamy. W tym kierunku się szkoli. Na pewno żaden wstyd. Pozdrawiam gorąco. -
Dobrze oceniany
A ja proponuję znaleźć sobie bliską osobę, która wypełni tę pustkę :) Jest to trudne zadanie, wiem z własnego doświadczenia, też nie mogę do tej pory znaleźć osoby bliskiej. Zresztą wiele osób na forum kogoś takiego poszukuje.
-
Dobrze oceniany
Właśnie tu tkwi największy problem, że nie ma nikogo kto by taka pustkę wypełnił choć staram się wychodzić gdzieś od czasu do czasu i mam pozytywne nastawienie do ludzi i nowych znajomości ale kolejne porażki bardzo dołują i przestaję wierzyć, że jeszcze uda mi się poznać kogoś.
-
Dobrze oceniany~Anonim napisał(a): Właśnie tu tkwi największy problem, że nie ma nikogo kto by taka pustkę wypełnił choć staram się wychodzić gdzieś od czasu do czasu i mam pozytywne nastawienie do ludzi i nowych znajomości ale kolejne porażki bardzo dołują i przestaję wierzyć, że jeszcze uda mi się poznać kogoś.
A co znaczy "kolejne porażki"? Może masz złe podejście do tych nowych znajmości?
-
Dobrze oceniany
Czasem droga do szczęścia prowadzi przez kręte drogi i slepe zaułki musisz znaleźć w sobie siłę by nie zawracać i iść dalej przed siebie. Ciężko zapomnieć o każdej z porażek ale trzeba zaczynać od nowa do skutku a tamto zostawic za soba daleko w tyle i nie oglądać się, wierzyć że w końcu odnajdzie się swoje szczęście i miłość bo każdy się boi, niktórzy żyja tym strachem i brakiem wiary w siebiei stąd biora sie ich dalsze niepowodzenia.
-
-
Dobrze oceniany
Trzeba mieć w sobie naprawdę wiele siły aby po porażce podnieść się szczególnie gdy dotyczy ona delikatnej kwestii nawiązywania nowych znajomości która wypełni wolną przestrzeń w sercu zarezerwowaną dla kogoś wyjątkowego.
Nie jest to zadanie należące do łatwych ale chyba jedno z najważniejszych a zarazem najtrudniejsze w życiu aby umieć dostrzec tę właściwą dla nas osobę i docenić jej obecność. -
Dobrze oceniany
GREGINFO napisał(a): A co znaczy "kolejne porażki"? Może masz złe podejście do tych nowych znajmości?
A może te nowe znajomości mają złe podejście do mnie?
-
Dobrze oceniany
GREGINFO napisał(a): A co znaczy "kolejne porażki"? Może masz złe podejście do tych nowych znajmości?
Oznacza to, że kolejne nowe znajomości to "nie to" czego oczekuję. Nie mam wielkich wymagań ale jakoś trudno spotkać kogoś odpowiedniego.
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Oznacza to, że kolejne nowe znajomości to "nie to" czego oczekuję. Nie mam wielkich wymagań ale jakoś trudno spotkać kogoś odpowiedniego.
To dziwne, nie masz wymagań [wielkich], i mimo to nie udaje ci się zaprzyjaznic bodaj z kimś, ja bym tez chciała poznać kogoś do pogadania na przykład ale zbyt rzadko ruszam się z domu, ale jak bym juz poznała kogo to bym się starała znajomość utrzymać, no chyba, ze nowi czy nowy znajomy nie pasował by do mnie pod względem. Że tak powiem "towarzyskim", ale mozna mieć inne zainteresowania i się fajnie dogadywać.
-
Dobrze oceniany~Anonim napisał(a): Oznacza to, że kolejne nowe znajomości to "nie to" czego oczekuję. Nie mam wielkich wymagań ale jakoś trudno spotkać kogoś odpowiedniego.
A może szukasz księcia z bajki? demotywatory.pl/…
-
Dobrze oceniany
Zajebisty demotywator :) ) :) haha.
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Właśnie tu tkwi największy problem, że nie ma nikogo kto by taka pustkę wypełnił choć staram się wychodzić gdzieś od czasu do czasu i mam pozytywne nastawienie do ludzi i nowych znajomości ale kolejne porażki bardzo dołują i przestaję wierzyć, że jeszcze uda mi się poznać kogoś.
To skoro oboje szukamy kogoś bliskiego więc może poznajmy się i zobaczymy jak nam się będzie układać :).