Zabiegani w ratuszu i starostwie

  • Dobrze oceniany

    Propnonuję VIPów na złote taczki i w bory...

  • Dobrze oceniany

    Każdy urzędnik z nadwagą powinien obowiązkowo poddać się tej kuracji jedni w sobotę a drudzy w niedziele, a w poniedziałek na l-4. Biegani to zdrowie.

  • Dobrze oceniany

    I tak jest to mala kolizja, bo jak ktos biega w sobote to raczej w niedziele niekoniecznie i na odwrot. Powinno byc tydzien po tygodniu, ambitni nie pobiegna dzien po dniu ze wzgledu na" zuzycie materialu" - nie biega sie dzien pi dniu pod rzad na czas, a leniwym sie nie bedzie chcialo nawet truchtac.

  • Dobrze oceniany

    To wyraźny sygnał że Bolesławianie nie mogą liczyć na żadne wspólne działania lokalnych władz dla dobra po pierwsze mieszkańców.
    Kłócić się potrafi każdy, nawet najmniej rozgarnięty.
    Stara zasada " gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść " sprawdza się doskonale.

  • Dobrze oceniany

    W Boleslawcu potrzebny jest jeden, preznie zorganizowany bieg z atrakcyjna trasa i sponsorami, ktorzy mysle by sie znalezli. Po drugie: sciezka rowerowo biegowa do Grodzca, na starym torowisku waskotorowki. Lwowek zrobil fajna trase i ludzie az z Boleslawca jezdza.

  • Dobrze oceniany

    Pani redaktor - jedna zasadnicza kwestia - biegacze jako jedyna społeczna grupa nie podlegają administracyjnemu, partyjnemu ani żadnemu innemu podziałowi. I niech tak zostanie - do zobaczenia na trasach ;).

  • Dobrze oceniany

    Jak ktoś chce pobiegać, to żadna z miejskich i powiatowych imprez biegowych nie jest mu do szczęścia potrzebna. Codziennie na stadionie miejskim o każdej porze dnia biega wiele osób w różnym wieku. Gdyby była normalna bieżnia a nie "klepisko", może więcej osób zechciałoby korzystać ze stadionu.
    Może zamiast planować biegi raz czy dwa razy do roku, samorządowcy postaraliby się o bieżnię na stadionie.

  • Dobrze oceniany

    PanM ale jest co wydudkać.

  • Dobrze oceniany

    Chcialbym pracowac w starostwie, kiedy jakis nabor?

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): PanM ale jest co wydudkać. >.

    Tylko teoretycznie. Przecież nigdy nie wiadomo czy i kto woli być wystrychniętym na dudka czy wydudkanym na strychu.

  • Dobrze oceniany

    Z szacunku do nazwy stadion, proszę tego kartofliska w Bolesławcu nie nazywać stadionem :(.