Czy przystąpiłbyś/byłaś do I komunii mając wybór jako osoba dorosła.
Komunia
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Głupie pytanie!
-
Dobrze oceniany
~kokon napisał(a): Czy przystąpiłbyś/byłaś do I komunii mając wybór jako osoba dorosła.
Nie.
-
Dobrze oceniany
~kokon napisał(a): Czy przystąpiłbyś/byłaś do I komunii mając wybór jako osoba dorosła.
Jako Katolik, którym jestem myślę w dużej części dzięki rodzicom odpowiem stanowczo: TAK. Dzięki temu, że przystąpiłem do I Komunii Świętej jestem dziś szczęśliwym człowiekiem.
-
Dobrze oceniany
Ha ha ha Komunia dała ci szczęście? A co jak byś nie miał mieszkania, kasy, pracy i rodziny? Też był byś szczęśliwy?
-
Dobrze oceniany
Komunia i komuna to dwie bzdury.
-
Dobrze oceniany
Znaczenie obu słów jest bardzo podobne zresztą...
-
Dobrze oceniany
~Szczęściarz napisał(a): Jako Katolik, którym jestem myślę w dużej części dzięki rodzicom odpowiem stanowczo: TAK. Dzięki temu, że przystąpiłem do I Komunii Świętej jestem dziś szczęśliwym człowiekiem.
A jak byłbyś głodny i bezdomny to pewnie komunia dała by ci utrzymanie ha, ha. Ha. Jak się ma wszystko potrzebne do życia to można sie zabawiać w takie bajeczki, ciekawe tylko jak inaczej bys śpiewał gdyby zostało ci odjęte zdrowie i dostatek, przekonałbys się czy by Cie sama komunia uszczęśliwiała.
Szczęście to nasze i naszych najblizszych zdrowie, to dostatek [nie przepych], to spokój, to nie martwienie się jak przezyć nastepny dzień, to nasze osiągniecia i sukcesy, to nasze dzieci zdrowe i mądre, to kochajacy rodzice, to darzenie sie miłością, szacunkiem, to życzliwe otoczenie, dobre środowisko, itd. Itd, jak masz to wszystko, to komunia ci nie zaszkodzi na pewno ale i w niczym nie pomoże, żyjemy tu i teraz i jak na ironie tylko raz. -
Dobrze oceniany
NIE. Ale powiem tak zobaczymy ilu będzie wiernych uczęszczających do kościoła i na inne obchody kościelne jak obywatel wierny katolik wierzący będzie musiał z własnej kieszeni płacić na kościół ciężko zarobione pieniądze. Kościół jest instytucją która nie przynosi zysków tylko generuje straty i dlatego utrzymuje się z datków, ale nie moich.