Starosta powiedział: "Być może ludzkość uniknęłaby koszmaru Holokaustu, gdyby młody Adolf Hitler z artystycznymi ambicjami nie został okrutnie skrytykowany. Potem równie okrutnie potraktował świat. ".
Krytyka malarska = ludobójstwo? Porównanie, że hej!
Myślałem, że to jakieś niedomówienie... ale... jeżeli tak powiedział a nie daj Boże tak myśli to natychmiast powinno się zgłosić to do prokuratury...
Tego na historii nie uczyli.
Najlepsze paluszki słone to te z "Lajkonika".
No się starosta popisał...
Oczywiście w tych okolicznościach i kontekście wypowiedź jest głupkowata niemniej nie można odebrać jej prawdziwości i wie to każdy kto czytał jakąkolwiek biografię Hitlera.
Dla tych, ktorzy interesuja sie historia radze przeczytac historie dochodzenia Hitlera do wladzy, poczawszy od puczu monachijskiego. Jest to obraz chorego czlowieka i jego otoczenia, ktory zastraszyl wiekszosc niemieckiego spoleczenstwa ( bo kto nie z nim to do obozu) przy pomocy swoich NSDAPowskich bojowek. Wydawalo sie jemu, ze tak moze z calym swiatem. Niestety do jego umyslu nie docieralo, ze wydzieranie sie na wiecach nie polozy na lopatki wielkich tego swiata. Skonczyl jak tchorz.
A ja wierzyłem że bolek obalił komune.