W 110 notowaniu zagłosowałem na "Pizzerię Sawanna" i "Liliput". Oczywiście na +. Ponadto zaproponowałem do rankingu 2 inne lokale tj. "Zodiak"(Meksyk) i NOT. Kto za?
Ranking - restauracje i kluby
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Ja proponuję Giovannę z Kruszyna, na +.
-
Dobrze oceniany
Tylko, że wymienione przeze mnie lokale już dawno nie istnieją.
-
Dobrze oceniany
Napiszcie coś o cudownej VEGA? Cały czas sie zastanawiam czy tam iść?
-
Dobrze oceniany
Najlepsze lokale: Kiełbik, Pikolo, Grill, Barbórka, Zajazd Śląski... Tyle, że od lat ich nie ma. Tam przynajmniej pracowały kucharki i kelnerki z wykształcenia (a nie specjalistki od marketingu i zarządzania zasobami ludzkimi), kotlet był kotletem, barszcz barszczem a pierogi pierogami. W w/w lokalach nie było kuchenek mikrofalowych, gotowych miksów przypraw, granulatów do zagęszczania potraw. A co było: pyszny garnuszek górniczy (w Zajeździe Śląskim), niezły śledź z cebulką (w Kiełbiku), sycące pyzy z mięsem (w Barbórce), słodkie ciemne piwo (w Pikolu). Oddałbym resztę życia, żeby wrócić do lat 80 i zostawić w diabły XXI wiek.
-
Dobrze oceniany
~senior napisał(a): Najlepsze lokale: Kiełbik, Pikolo, Grill, Barbórka, Zajazd Śląski... Tyle, że od lat ich nie ma. Tam przynajmniej pracowały kucharki i kelnerki z wykształcenia (a nie specjalistki od marketingu i zarządzania zasobami ludzkimi), kotlet był kotletem, barszcz barszczem a pierogi pierogami. W w/w lokalach nie było kuchenek mikrofalowych, gotowych miksów przypraw, granulatów do zagęszczania potraw. A co było: pyszny garnuszek górniczy (w Zajeździe Śląskim), niezły śledź z cebulką (w Kiełbiku), sycące pyzy z mięsem (w Barbórce), słodkie ciemne piwo (w Pikolu). Oddałbym resztę życia, żeby wrócić do lat 80 i zostawić w diabły XXI wiek.
Masz racje! Wracam z lezka w oku do tych lat, chociaz nie przelewalo mi sie... ale czasy byly jakie lepsze, mialo sie jakies marzenia, ktore sie realizowalo. Nawet kredyty byly lepsze nie naciagano na duze procenty. No! Bylo, minelo, jak wszystko zreszta. -
Dobrze oceniany
Przychodzi klient do Mikrusa i prosi o piwo. Stefan nalał, gość pociąga łyk i mówi, że ciepłe. A Stefan na to: przecież przed chwilą wlałem do beczki dwa wiaderka zimnej wody. I w tym momencie słynny śmiech Stefana.
-
Dobrze ocenianyGdzi obecnie warto wyjść? Jakie lokale obecnie są warte polecenia?
-
Dobrze oceniany
~ktoś napisał(a): Przychodzi klient do Mikrusa i prosi o piwo. Stefan nalał, gość pociąga łyk i mówi, że ciepłe. A Stefan na to: przecież przed chwilą wlałem do beczki dwa wiaderka zimnej wody.
i 300 ml ludwika żeby pianka była gęstsza. -
Dobrze ocenianyJak zawsze polecam sobotnia PP :].