Ludzie opanujcie się. Sama byłam na takiej praktyce i bardzo dużo można sie z niej nauczyć. A co do pieniędzy, nie chodzi tu tylko o spanie ubezp. itd. Organizowane są też wycieczki w ciekawe okolice dla tych uczniów, a poza tym każdy uczestnik dostaje kieszonkowe. Dosyć spore zresztą. Myślę, że to dobry pomysł, bo wtedy mogą też uczestniczyć dzieci z uboższych rodzin. A skoro was tak skręca z żalu że dostali tyle kasy to sami sobie napiszcie jakiś projekt to też dostaniecie. Nie wszyscy chyba zdają sobie sprawę z tego, ile kosztuje to czasu, wysiłku i nerwów!