Ja wyszłam za mąż tylko raz a to że od niego odeszłam to była najmądrzejsza decyzja którą podjełam w życiu i nigdy więcej...
Małżeństwo
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Ojojoj a skąd tak dokładne wyliczenie? Z autopsji?
Nie z własnej, znam przypadek.
-
Dobrze oceniany
Przykro czytać :(.
-
Dobrze oceniany
~szczęśliwa mężatka napisał(a): Moje małżeństwo nie przechodzi w rutynę :) Jestem z mężem już naście lat po ślubie, młodo się pobraliśmy i odpukać jesteśmy nadal w sobie zakochani :) To był po prostu z obu stron trafny wybór. ;)
Poważnie kochanie?
-
Dobrze oceniany
O! Mężuś mój, tak kochanie, poważnie :) KOCHAM CIĘ!
-
Dobrze oceniany
No dobra, podaj mi piwo KOBIETO!
-
Dobrze oceniany
Oj, cos ten "mężuś " powatpiewa, że tak pyta. :D.
-
-
Dobrze ocenianybratek: W islamie jest dokładnie tak jak mówisz. Małżonkowie zawierają kontrakt, w którym jest dokładnie wyszczególnione jakie prawa i obowiązki ma mąż i żona.
-
Dobrze oceniany
Co nie znaczy, że w naszej kulturze instytucję małżeństwa też należy sprowadzić do kontraktu! Nie znaczy też to, że jak ktoś ma takie życzenie i w małżeństwie widzi tylko kasę, prawa i obowiązki, to nie może tak postąpić. Wolna wola. Ja w każdym razie dziękuję za coś takiego. Przez 21 lat udaje nam się z mężem tworzyć coś WSPANIAŁEGO, a nie jakiś zapisany, zakichany kontrakt. Tyle w temacie. Pozdrawiam "niekontraktowych" :).
-
Dobrze ocenianySzkoda tylko, że ta wspaniałość, którą z mężem tworzycie od 21 lat wysysa was do szpiku kości i poza małżeństwem umiecie tylko pluć jadem na osoby, które mają odrobinę inne poglądy niż wy.
-
Dobrze oceniany
:) ) :) oj kruku kruku. Trochę dystansu chłopaku, bo się utopisz we własnej żółci. Ja nie pluję jadem to po pierwsze primo. Po drugie primo to zdaje się Tobie niedługo zabraknie tego jadu, bo nieźle bluzgasz :) zluzuj majty weekend już :) 3-maj się frustracie.
-
Dobrze ocenianyMoim zdaniem nie powinno być w ogóle ślubów państwowych (cywilnych). To powinna być wyłącznie sprawa religii. Jak ktoś jest chrześcijaninem to bierze ślub chrześcijański bez możliwości rozwodu; jak ktoś jest muzułmaninem to bierze ślub islamski z kontraktem małżeńskim, który opisuje wszystko łącznie z rozwodem; jak ktoś jest pastafarianinem to bierze ślub z durszlakiem na głowie; itp. itd.
-
Dobrze oceniany
Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak miłość, jest zauroczenie i przyzwyczajenie. Dużo moich znajomych się żeniło, i co? Wpakowali 20, 30 tysi i rozwód, alimenty, komornik. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK MIŁOŚĆ.
-
Dobrze oceniany
A ja znam taką parę osobiście która przeszła długi i trudny kryzys ale gdyby choć jedno z nich nie kochało drugiego to dziś nie było by tego małżeństwa. Podstawą udanego związku są uczucia ale tylko obustronne.
-
Dobrze oceniany
~zuza napisał(a): A ja znam taką parę osobiście która przeszła długi i trudny kryzys ale gdyby choć jedno z nich nie kochało drugiego to dziś nie było by tego małżeństwa. Podstawą udanego związku są uczucia ale tylko obustronne.
"ale gdyby choć jedno z nich nie kochało drugiego", to gdzie tu obustronność?