Nie można mówić tu o winie rodziców czy przechodniów. Jeśli ktoś obwinia rodziców za tę tragedię, to nie jest mądry. Oni na pewno sami siebie obwiniają i to już jest dla nich wystarczająca kara, z którą będą musieli żyć. Trzeba iść do przodu. Życie toczy się dalej, a mają jeszcze dla kogo żyć.
Dziecko zmarło po upadku z okna
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Wreszcie ktoś napisał coś mądrego zamiast emocji. Łapanie w gołe ręce rozpędzonego do szybkości samochodu dziecka brzmi jak dobry pomysł na nagrodę Darwina.
-
Dobrze oceniany
Można chociaż wspomóc tę rodzinę. Nie dość, że nie przelewa im się, to jeszcze taka tragedia. Można by było coś zorganizować.
-
Dobrze oceniany
Ludzie zazwyczaj w takich sytuacjach nic nie robią, obawiają się o własne zdrowie. Ktos mógł zaryzykować i spróbować złapać dziecko.
-
Dobrze oceniany
To wina z jednej strony rodziców, że nie pilnowali dziecka, a z drugiej gapiów, którzy się bezmyślnie patrzą, jak jakieś cielaki! To zdarzenie było blisko mojego domu i gdybym to ja tam był, to bym próbował ratować dzieciaka. Mam zaledwie 13 lat, ale coś rozumiem i proszę tylko nie myśleć, że ja tak tylko mówię.
-
Dobrze oceniany
Lekarz ma rację, niestety. Świadomość tego, że Sebastian mógł żyć... Cały czas o tym myślę. Takie maleństwo...
-
Dobrze oceniany
Moim zdaniem ludzie zachowali się w jedyny możliwy sposób - mogli tylko próbować wciągnąć dziecko przez okno. Zauważcie, że taki chłopiec, przepraszam za porównanie, waży prawie tyle co worek z cementem. Niech ktoś próbuje złapać worek spuszczony z wysokości mniej więcej czwartego piętra (bo to był stary budynek z wysokimi piętrami). Taki worek gotów zabić człowieka. Kurtka też by niewiele dała.
-
Dobrze oceniany
Boże, ja też mam przez cały dzień takie odczucia, że Ci ludzie, którzy tam byli, nic nie zrobili. Strażników miejskich, rosłych mężczyzn nie stać było, żeby po prostu złapać to dziecko w ręce, czy tak - jak pisze Lekarz - w kurtkę. Głupek pobiegł dzwonić domofonem, mógł kazać zrobić to komuś z przechodniów a sam stać na dole... Ja bym bez wahania tak zrobiła, choć jestem drobną kobietą, najwyżej bym ręce połamała.
-
Dobrze oceniany
To dziecko jest kolejną ofiarą bezmyślności i braku wyobraźni. To dorośli odpowiadają za bezpieczeństwo dzieci, a wiadomo że w takim wieku ciekawość świata i brak przewidywania konsekwencji powoduje, że malutki człowiek robi różne rzeczy. Rodzice nie dopilnowali dziecka. Przechodnie, którzy widzieli zajście, nie zrobili nic. A wystarczyło tylko, widząc taką sytuację, chociażby sciągnąć kurtkę czy coś innego i poprosić inną osobę, aby ją rozciągnąć i próbować złapać w nią spadające dziecko. Zamorytzowałoby to upadek. Ten chłopczyk mógł żyć, gdyby wykazano trochę więcej rozsądku, a tak zapłacił za własną ciekawość najwyższą cenę... To był najczarniejszy dzień mojej praktyki zawodowej...
-
Dobrze oceniany
Wszyscy widzieli, a nikt go nie złapał?! Przykre zdarzenie. Współczuję matce.
-
Dobrze oceniany
Nie można mówić tu o winie rodziców czy przechodniów. Jeśli ktoś obwinia rodziców za tę tragedię, to nie jest mądry. Oni na pewno sami siebie obwiniają i to już jest dla nich wystarczająca kara, z którą będą musieli żyć. Trzeba iść do przodu. Życie toczy się dalej, a mają jeszcze dla kogo żyć.ma ona racje