Witam. Przed moim blokiem mieszkalnym jest kilka miejsc parkingowych, w tym jedno dla osób niepełnosprawnych. Moja sąsiadka z premedytacją parkuje w tym miejscu. Z tego co wiem, samochód jest zarejestrowany na jej ojca, który nie wygląda mi na niepełnosprawnego, ale fakt plakietkę pod szybą ma. Czy ona również upoważnia jego córkę do zajmowania miejsca osobom niepełnosprawym?
Miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Jeśli przewozi osobę niepełnosprawną to jak najbardziej tak.
-
Dobrze oceniany
Ale tylko kiedy przewozi ojca do szpitala lub na rechabilitaxje. Tak nie ma prawa.
Zawsze musi miec ojca.
Te miejsca sa dla niepełnosprawnych a nie dla cwaniachków. Dzwoń na zwyciestwa tam Ci powiedza szczegółowo co i jak.Z cwaniakami i chamstwem trzeba walczyc. Miałam podobna sytacje. Cwaniak.
-
Dobrze oceniany
Przewozi ojca? Raczej nigdy nie widzialem. Po prostu dostała, bo mówimy tu o dziewczynie, od ojca pierwszy samochód. Nagminnie stawia w miejscu dla niepełnosprawnych, tak ot. Choćby kiedy wraca z pracy i wszystkie inne miejsca są zajęte. To chamstwo. Powinienem najzwyczajniej w świecie nagrać ją z okna 3 piętra i zgłosić się z filmem na policję. Może jakby przyszło jej zapłacić mandat, to nabrałaby rozumu do głowy. Tylko, że moja żona jest przeciwna takim akcjom. Hmm, może niektórych to nie razi, mnie tak i to bardzo.
-
Dobrze oceniany
Oh Wy zazdrośni "Polaczkowie". "Choćby kiedy wraca z pracy i wszystkie inne miejsca są zajęte. "- skoro ma naklejke, a jak sam zauwazyles wszystkie inne meijsca sa zajete, to gdzie ma zaparkowac, w mieszkaniu?
W uprawnieniu tym nie chodzi tylko o to, by to niepelnosprawny mogl tam stawac, ale takze pojazd, ktory niepelnosprawnemu ma sluzyc. Bo jesli corka pozyczyla samochod na zakupy, to ma czekac az ojciec przyjdzie i przeparkuje na "zwykle" miejsce, a po powrocie z zakupow stanac na "zwyklym" miejscu, by potem niepelnosprawny rodzic stanal na wyznaczonym dla siebie miejscu- bys nie mial zadnych pretensji? A moze masz inne wyobrazenie o tym jak to powinno wygladac? -
Dobrze oceniany
No proszę Cię. A starszy, niepełnosprawny Pan co ma zrobić? Jak jest jedno miejsce dla niepełnosprawnych przy samej klatce, żeby nie musiał iść jakies 150m, 200m od najbliższego wolnego miejsca do swojej klatki. Gówniarze chyba łatwiej zaparkować dalej i zostawić jedyne miejsce osobie starszej, dla której to miejsce tak naprawdę jest. A jak przyjdzie ojciec po samochód to zawsze może zejść i mu ten samochód "podprowadzić". Może musiałabyś zobaczyć z okna taki widok jak ja, kiedy to owa delikwentka podjeżdża z koleżaneczką, zostawia auto na kopercie i idą w stronę pubu. A po 15 min podjeżdża starszy Pan, który musiał nawrócić i zaparkować jakieś 150m dalej i później męczacym go krokiem "wlec się" do swojej klatki. Może wtedy byś zrozumiała.
-
Dobrze oceniany
W takim razie mimo wszystko jest zbyt malo miejsca dla niepelnosprawnych, zloz podanie o stworzenie dodatkowego dla "starszego Pana". Swoja droga- chyba nie masz co robic, skoro tyle czasu poswiecasz stercząc przy oknie kto kiedy parkuje, w jakiej odleglosci i po jakim czasie ;-).
-
-
Dobrze oceniany
Nie będę z Tobą dyskutował skoro uważasz, że jestem "zazdrosnym polaczkiem". Ja swoje auto garażuje i mnie to bezpośrednio nie dotyczy, mimo tego żal mi tego starszego Pana, a dziewucha wykorzystuje plakietkę ojca. Jeśli dla Ciebie to jest normalna sytuacja i ona nie robi nic złego, to gratuluję Ci podejścia.
-
Dobrze oceniany
Ale skoro z tego samego pojazdu korzysta zarowno osoba niepelnosprawna jak i bez uposledzenia narządu ruchu etc, to nie widze niczego nadzwyczajnego w tym, ze osoba pelnosprawna parkuje na tym miejscu skoro jest wolne- bo nie wiadomo czy zaraz nie bedzie musiala z tego pojazdu korzystac osoba niepelnosprawna, jaka jest Jej ojciec.
2012-09-11, 15:20A jesli tak bardzo chcesz zapobiec tej sytuacji, to zasponsoruj owej dziewczynie samochod, ktorym bedzie mogla sobie parkowac na "normalnym" miejscu parkingowym, nie wykorzystujac samochodu Ojca.Zuplenie inaczej sytuacja wygladalaby, gdyby wymieniona przez Ciebie kobieta brala auto niepelnosprawnego taty i parkowala nim na miejscu dla niepelnosprawnych pod supermarketem, w czasie gdy nie przewozi ojca- wtedy owszem popelnialaby niemały błąd.
-
Dobrze oceniany
Nie mogę zrozumieć Twojego toku myślenia Sylwio. Jej ojciec mieszka zupełnie gdzie indziej, więc oczywiste jest, że jeśli on przyjechałbym do niej np. na kawę, to ok. Ale jeśli ona podjeżdża pod dom sama, bez ojca - na którego jest plakietka, to czym to się różni od tego, jakby tym samym samochodem pojechała chwilę potem pod market i tam stanęła na miejscu dla niepełnosprawnych? A ojciec cały czas jest u siebie w domu. A ona wykorzystuje tę plakietkę, to chyba oczywiste. Po co się kłócisz? :).
-
Dobrze oceniany
Jeśli jest tak jak mowisz, to tak, kobieta na winę ;-) Na drugi raz opisuj dokładnie sytuację, bo stwierdzenie że mloda córka parkuje auto taty (z nalepka dla niepelnosprawnych) na miejscu dla inwalidow sugeruje, ze mieszka tez z ojcem.
2012-09-11, 15:55PS. Nie kazde przedstawianie argumentow to klotnia ;-). -
Dobrze oceniany
Sylwia nie masz racji
Specjalnie dzwoniłam na Zwycięstwa i się pytałam jak i o co chodzi.
Jeżeli ma przewozić ojca to tylko na zabiegi, a nie korzystać z koperty.
nie ma prawa. -
Dobrze oceniany
Aha, wiec jesli niepelnosprawny nie ma prawa jazdy, to rodzina nie moze zawiezc go Jego wlasnym samochodem na zakupy/do zoo/do kina (albo wybierac pieszą wędrówkę z drugiego krańca parkingu)?
To nie ludzie ze "Zwycięstwa" regulują ten przepis, tylko PORD.
Jesli samochod pozostawiony na kompercie sluzy osobie niepelnosprawnej, to moze sobie stawac jak chce, gdzie chce i na ile chce, nawet jesli kierowcą nie jest osoba niepelnosprawna.Ale w przypadku, ktory opisal Pan Andrzej wymienione wyzej mozliwosci tej kobiety nie dotyczą, bo w tym przypadku pojazd nie sluzy niepelnosprawnemu (co innego gdyby parkowala pod miejscem zamieszkania Ojca/wiozła go nawet na zakupy etc. ), wiec kobieta ma wine.
2012-09-11, 18:05Piszac "jak chce, gdzie chce i na ile chce" mam namysli parkowanie zgodne z przepisami. -
Dobrze oceniany
A jakie poniosłaby ewentualne konsekwencje? Ktoś się spotkał z takim przypadkiem?
-
Dobrze oceniany
500zl mandatu.