Znowu wybory najlepszego dzielnicowego?
Przecież niedawno były!
Wazelina się kończy ludziskom...
Ps.
Na czym ma polegać najlepszość?
Znowu wybory najlepszego dzielnicowego?
Przecież niedawno były!
Wazelina się kończy ludziskom...
Ps.
Na czym ma polegać najlepszość?
Podejdź na komendę, poliż każdego i zagłosuj na tego, który będzie najlepszy.
A skąd tylu Jańców czyżby rodzina?
To program rządowy "Rodzina na swoim" :D nawet nie znam swojego dzielnicowego :P.
~r napisał(a): nawet nie znam swojego dzielnicowego
To poznaj go albo tu: boleslawiec.policja.gov.pl/…
Albo narozrabiaj w domu to przyjdzie do Ciebie osobiście... ale wież mi, że to spotkanie nie zaliczysz do miłych.
~dziewczynka - mowisz na wlasnym przykladzie? ;-).
Tak. Narozrabiałam po pijanemu i wówczas go poznałam. Od wtedy głosuję na innego :).
Musiał mieć niezły ubaw.
Ten konkurs nie ma nic wspolnego z byciem najlepszym i kazdy o tym wie.
Nuda, kolejny raz wygra B... , masakra weście wymyslcie coś innego.
A gdzie Lechu P... się pytam?
2012-09-11, 09:15Ja zagłosuję na swoja teściową :)
Najlepiej tropi w okolicy :).
Niech Policja zajmie się tym, do czego została powołana - czyli służeniu społeczeństwu.
Karanie za brak zapiętych pasów to jedynie pretekst do wyciągania kasy a nie poprawy bezpieczeństwa...
O swoje bezpieczeństwo wolę zadbać sam - argumenty typu;
"NFZ będzie musiał wydać kasę na leczenie" po prostu olewam.
Po to właśnie płacę drakoński haracz - składkę na ZUS!
Mierzi mnie, gdy słyszę głoszoną przez panów z drogówki, klepaną jak mantrę, wyuczoną na pamięc formułkę o niedostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze przy każdym wypadku...
O dziurawych i fatalnie oznakowanych drogach w tym kontekście żaden nie raczył nigdy napomknąć. Temat tabu...
2012-09-11, 13:53Przepraszam, pomyliłem temat - miało być o pasach...
~Anonim napisał(a): Ten konkurs nie ma nic wspolnego z byciem najlepszym i kazdy o tym wie.[/blockquote]
Co, nie udało się wygrać ofiaro?
2012-09-11, 15:35
~pr-kot napisał(a): Nuda, kolejny raz wygra B... , masakra weście wymyslcie coś innego.
A kto ton B... przecież to ja wygrywał zawsze!
He, he. He... a znacie swoich dzielnicowych?
Ja znam, nawet nie dzielnicowy a dzielnicowa :).