Wydawco Bolec.info, przeczytałam Pana/Pani tekst. Oświeca Pan/Pani bolesławian z odległego Krakowa, jaka to nasza władza jest arogancka w stosunku do Pana/Pani rodziny.Byłam świadkiem tego zdarzenia, o którym Pan/Pani pisze. Panu Kazimierzowi Marczewskiemu musiało być przykro, kiedy prezydent powiedział, że szkodzi on Świętu Ceramiki. Ale Szanowny Ojciec Pana/Pani jest dorosłym mężczyzną, który nie z jednego pieca chleb jadł. A wywiad, który przeprowadził z TYMI konkretnymi dwoma braćmi ceramicznymi i w TYM konkretnym miejscu nie wydaje się być ani obiektywny, ani przypadkowy.Lubi Pan/Pani w tytułach publikowanych u siebie materiałów stawiać znaki zapytania. I ja zapytam. Czy Kazimierz Marczewski i Bolec.Info nie kręcą w naszym mieście politycznych lodów wielkich jak kopiec Kościuszki?Może koledzy w Krakowie to kupią, że jesteście "dziewicą nieskalaną ugodzoną obelżywymi słowy aroganckiej władzy", ale my w Bolesławcu nie jesteśmy ani ślepi, ani głupi.