Nie poznaję swojego partnera

  • Dobrze oceniany
    ~kamil napisał(a): Ja kiedys byłem w podobnej sytuacji wiele znosiłem i pomagałem aż w końcu nie wytrzymałem i zostawiłem to, teraz załuje bo jednak ta osba się zmieniła i to zaraz po moim odejściu.

    Kamil podejrzewam że gdybyś nie odszedł ta osoba nigdy by sie nie zmieniła bo Twoje tkwienie przy niej było znakiem ze wszystko robi dobrze albo prawie dobrze.
    Byłam kiedyś w chorym związku,on tyran i zazdrośnik tłumaczył to swoją wielką miłością hi,hi,hi nie mogłam odejść bo się bałam,szantażował mnie emocjonalnie do tego.W końcu zdobyłam się na odpępnienie i wyszło z korzyścią dla mnie wiadomo ale co najciekawsze dla niego.Ponoć jest w normalnym związku przestał tyranizować.Tak więc swoich decyzji nie ma co żałować.

  • Dobrze oceniany
    ~kamil napisał(a): A starcza ci sił? Zmieniło się coś? Czy dalej jest źle. Ja kiedys byłem w podobnej sytuacji wiele znosiłem i pomagałem aż w końcu nie wytrzymałem i zostawiłem to, teraz załuje bo jednak ta osba się zmieniła i to zaraz po moim odejściu.

    Bywaja dni, że jestem na granicy wytrzymałości... ale co dnia widać efekty pracy z psychiatra. Działanie lekarstw. Cieszy mnie fakt coraz lepszego radzenia sobie z sytuacjami stresowymi...

  • Dobrze oceniany

    Największą sztuką jest sprostac wyzwaniu, a nie jak się coś nie podoba to roztanie... Walcz o to co kochasz... Ja jestem w podobnej sytuacji, ale kocham i to sie dla mnie liczy... nikt nie jest idealny, trzeba nauczyc się kochac człowieka takim jaki jest... pozdrawiam i trzymam kciuki :).

  • Dobrze oceniany
    ~abc napisał(a): Największą sztuką jest sprostac wyzwaniu, a nie jak się coś nie podoba to roztanie... Walcz o to co kochasz... Ja jestem w podobnej sytuacji, ale kocham i to sie dla mnie liczy... nikt nie jest idealny, trzeba nauczyc się kochac człowieka takim jaki jest... pozdrawiam i trzymam kciuki :).

    Wszystko pięknie ładnie ale czy nie zastanawiasz sie czasem dlaczego Twój partner nie myśli tak samo?

  • Dobrze oceniany
    ~abc napisał(a): Największą sztuką jest sprostac wyzwaniu, a nie jak się coś nie podoba to roztanie... Walcz o to co kochasz... Ja jestem w podobnej sytuacji, ale kocham i to sie dla mnie liczy... nikt nie jest idealny, trzeba nauczyc się kochac człowieka takim jaki jest... pozdrawiam i trzymam kciuki :)

    Gratuluję - bo to jest właśnie prawdziwa miłość!

  • Dobrze oceniany

    Jak można kochać kogoś kto cię zdradza z kimś innym? Kochać go bo on po prostu taki jest czy po prostu rzucić w cholerę?

  • Dobrze oceniany
    mgiełka napisał(a): Gratuluję - bo to jest właśnie prawdziwa miłość!

    Prawdziwa miłość?? Moim zdaniem powinna być odwzajemniona ,wtedy jest spełniona i prawdziwa.

  • Dobrze oceniany
    ~retoryczne pytanie napisał(a): Jak można kochać kogoś kto cię zdradza z kimś innym? Kochać go bo on po prostu taki jest czy po prostu rzucić w cholerę?
    Chyba nie masz pojęcia co to miłość, jak się kocha to wybacza się wszystko.
  • Dobrze oceniany

    Właśnie można kogoś kochać kto zdradza i nie być z tą osobą! Potrzeba trochę czasu aby przestać taka osobę kochać - bo być z nią to juz na pewno NIE!

  • Dobrze oceniany
    ~obserwator napisał(a): Bywaja dni, że jestem na granicy wytrzymałości... ale co dnia widać efekty pracy z psychiatra. Działanie lekarstw. Cieszy mnie fakt coraz lepszego radzenia sobie z sytuacjami stresowymi...

    Jeżeli Twój partner zmaga się z chorobą psychiczną, to wiedz, że możesz tego nie wytrzymac. Kochasz, to piękne, ale co będzie za 10, 20 lat. Czu będziesz zdolna poświęcic siebie w razie czego? Wejdz na stronę schizofrenia.pl i poczytaj forum.
    2012-07-24, 19:41Jeśli to inna choroba to sorki.
    2012-07-24, 19:47Szkoda obserwatorze, że nie mogę z Tobą na priv porozmawiac.

  • Dobrze oceniany
    Muminka napisał(a): Właśnie można kogoś kochać kto zdradza i nie być z tą osobą! Potrzeba trochę czasu aby przestać taka osobę kochać - bo być z nią to juz na pewno NIE!

    To straszne uczucie.

  • Dobrze oceniany

    A jeżeli ta osoba jest chora śmiertelnie?

  • Dobrze oceniany
    ~to co? napisał(a): A jeżeli ta osoba jest chora śmiertelnie?

    To oczywiste ze trzeba przy takiej osobie być i ją wspierać.Choroba ma swoje prawa i zmienia ludzi nie po poznania lecz mimo to trzeba trzymać ich za rękę lecz nie litować sie bo litośc w oczach bliskich jest najgorsza.

  • Dobrze oceniany

    A jeżeli ta osoba ma kochanka/kochankę to tez wspierać być ciągle, tym drugim/drugą?

  • Dobrze oceniany

    To już głupie pytanie, oczywiście że nie!