Bardzo kulturalna dyskusja.
Sąsiedzi brudasy
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
~hej napisał(a): Nie tylko śmieci, ale stare śmierdzące buty, kalosze i kapcie. Cała wystawka, że przejść nie można. Niech sąsiedzi sobie powąchają. Brak kultury.
A skąd ta "kultura" miałaby niby przyjść? Ze wsi? Tam, jak z obory się przychodziło, to buty zostawiało się przed drzwiami. A Bolesławiec, to miasto wieśniaków ( przepraszam za uogólnienie, są oczywiście wyjątki).
-
Dobrze oceniany
Maniery mamy dobre, tylko wychowania nam brak.
-
Dobrze oceniany
Mam babkę co się raz na 3 tygodnie myje, z jej pokoju wali jak z jaskini TROLA, wejść się nie da bo na wymioty bierze - ale ja się tym nie chwale :P.
-
Dobrze oceniany
Skoro nie potrafimy zrobić porządku z psimi kupami to co dopiero z brudem na klatce.
-
Dobrze oceniany
Ja tez mam takich. Wylewają na siebie flakony perfum a śmieci na klatke wystawiają i po trzy dni stoją, żeby się wszyscy nawąchali. A najlepsze to że sami mówią że na klatce śmierdzi.
-
Dobrze oceniany
Tacy to są najlepsi "kapelusze z piórami a wszy wychodzą uszami". :).
-
-
Dobrze oceniany
Ja też mam taką sąsiadke, wymalowana, tipsy wielkie, ruda kita na głowie a śmieci do śmietnika nie potrafi wynieś, a ma koło klatki śmietnik. Powieksza sie góra śmieci, a jak sie zwraca uwage to jeszcze dokłada więcej. Pampersy też wywalała pod drzwi.
-
Dobrze oceniany
Jest nas, krytykantów złych nawyków, spora liczba. Dlaczego nikt nie powie wprost takiemu brudasowi, że nie powinien robić, jak robi? Nie wytykając im tego co robią, pozwalamy by dalej to robili i byli przekonani, że to dobrze. Przykłady obrzydliwych nawyków można mnożyć... Powiedzmy im wprost - jesteś brudasem/ską! Won stąd! Wracaj skąd cię przywiało...
-
Dobrze oceniany
~nie śmiecąca napisał(a): Tacy to są najlepsi "kapelusze z piórami a wszy wychodzą uszami". :)
Na wierzchu złoto, a pod spodem błoto :).
-
Dobrze oceniany
Z tego co widzę to jest to na zasadzie: nie pójdę, nie zapukam do drzwi i nie powiem ale napisze na forum :(
Idziesz, mówisz, ze masz chlew i albo sie tym zajmie albo sam się tym zajmiesz i będzie kosztowac i tyle! Nie ma pier... nia się! -
Dobrze oceniany
U nas na klatce jest pachnąco, czyściutko a na oknach stoją kwiaty. Sąsiedzi są mili i grzeczni, czego wszystkim życzę. Sprzątamy i pomagamy sobie sami. Natomiast mamy problem z podwórkiem, które należy do kilku budynków stojących obok i zamykających krąg. Podwórko to wygląda jak obraz księżycowy /doły i dołeczki, pełno kamieni, szmat i fruwających toreb foliowych/. Gdy teren jest podmokły, toniemy po kolana w błocie a nocą można dostać w głowę z powodu braku oświetlenia.
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): A śmieci na klatce to bolą ale jak psy srają wszędzie to ok.
Miłego dnia Ci życzę i pięknych snów z wielkimi psimi kupami :).
-
Dobrze oceniany
U mnie sąsiedzi lataja na innych do zarządcy, na straż miejską itd życie zatruwają a sami pod drzwi swoje śmieci kładą a jak palą na klatce to nawet okna nie otworzą! Czyjeś pod lasem zobaczą a swojego pod nosem nie widzą.
-
Dobrze oceniany~agnieszka napisał(a): Mam pytanie. Mianowicie sąsiedzi zostawiają śmieci na klatce, prosby i upomnienia nie pomagają, czy zgłaszając sprawę do TBS coś mogę wskurać czy może sanepid? Poradzcie coś bo smród jest nie do wytrzymania.
Współczuje ci.