~anonim napisał(a): A ty co serwujesz?[/blockquote]
Nie martw się nic- niedługo powstanie nowa restauracja z prawdziwego zdarzenia i będzie smacznie, miło i nie drogo- do tego będzie można się pobawić przy dobrej muzyce z kulturą bez pijaków i naćpanych małolatów- chyba właśnie tego nam potrzeba w tym mieście- będzie trochę daleko bo na zgorzeleckiej ale w końcu będzie to jakaś odmiana po tych pizzeriach i barach szybkiej obsługi- mam nadzieję że inwestorzy zrealizują pomysł do końca :) pozdrowionka dla wszystkich smakoszy wytwornego jedzenia i wyszukanych smaków.
2012-05-17, 16:51[blockquote]~ANONIM napisał(a): A co myslicie o tosce.
Gorszego żarcia nie ma w całym bolcu- aż wstyd bo to przecież rynek i kupa turystów tam zagląda- gorszej wizytówki miasta nie można sobie wyobrazić :( frytki w trzech kolorach co wskazuje na to że zostały pozbierane z talerzy i smażone na nowo, cebula do pierogów ugotowana w tłuszczu a nie usmażona, panierka odpada z surowej ryby- panierowane sushi? Bukiet surówek to kilka plasterków ogórka, pomidora zalane śmietaną bez przypraw i kapusta z nie wiadomo kiedy bo nie jest to surówka- może niech zmienią kucharza albo przestaną oszczędzać bo to katastrofa...
Taa, ta nowa restauracja na zgorzeleckiej to pewnie będą prowadzić siostry zakonne.
Siostry Adoratorki-Bed&Breakfast ;).
lwowekslaski.net/…
A to właśnie organizuje restauracja z waszego miasta- brawa za pomysł dla arabiki
facebook.com/….
~Anonim napisał(a): Taa, ta nowa restauracja na zgorzeleckiej to pewnie będą prowadzić siostry zakonne.
I będzie reklama restauracji przy drodze "zaadoruj naszą zimną dziurkę (klasztor). Kloster dabei junge Küken" , albo "Bar Świetlik - bo one świecą i my świecą".
Ja jestem stalym klientem cpnu orlenu zawsze zamawiam oko cyklopa a znajomi przewaznie pizze nie sa duze ale bynajmniej widac skladniki na niej. A pozatym 24h na dobe poza wekendami bo wtedy do 5.
JAZVA - ta jest najlepsza, bo prawdziwa! Ta restauracja to jak kawałek Bałkan w zimnej Polsce :).
My na ten "Orlen" koło "Kauflandu" z przyzwyczajenia mówimy "Petrochemia". Od czasu do czasu wpadamy tam z kumplami nad ranem na pyszną gulaszową ;-)
Mundurowi też chyba lubią tę restaurację bo np. Parę dni temu siedziało czterech takich przy sąsiednim stoliku i popijało coś tam coś tam.
tom77 napisał(a): My na ten "Orlen" koło "Kauflandu" z przyzwyczajenia mówimy "Petrochemia". Od czasu do czasu wpadamy tam z kumplami nad ranem na pyszną gulaszową ;-) Mundurowi też chyba lubią tę restaurację bo np. Parę dni temu siedziało czterech takich przy sąsiednim stoliku i popijało coś tam coś tam.
Dokładnie stara dobra ''Petrochemia''.
A ja tam wole zjeść w niebieskim buraku chodź strasznie drogo. Moją tam specjalnośc niebieskiego buraka hamburger z frytkami itd.. pycha :).
tom77 napisał(a): My na ten "Orlen" koło "Kauflandu" z przyzwyczajenia mówimy "Petrochemia". Od czasu do czasu wpadamy tam z kumplami nad ranem na pyszną gulaszową ;-) Mundurowi też chyba lubią tę restaurację bo np. Parę dni temu siedziało czterech takich przy sąsiednim stoliku i popijało coś tam coś tam.
Ja też lubię tam przychodzić :) córą na pizzę pycha jak dla nas NAJLEPSZA PIZZA W MIEŚCIE.
Ja też lubię chodzic do Jazvy. Bardzo smaczne jedzenie i miła atmosfera. Czasami Opałkowa albo Kruszyna.
W jakiej restauracji (pubie, knajpie) napiję się prawdziwego piwa? Czy wszędzie jest ta sama koncernowa oferta napojów piwopodobnych?
Prawdziwego piwa? Czyli jakiego np?