Zgadzam się z przedmówcą, że czasem poprostu jest za późno aby pomóc. Zwłaszcza tym, którzy wszelką pomoc odpierają. Ktoś kto traci wole życia, nie potrzebuje pomocy, chce jak najszybciej zakończyć swoje życie. Pisano w artykule o sygnałach-owszem, ale dla nas zdrowych ludzi często nie są to sygnały, tylko zwykłe gadanie. Ponoć kto straszy i mówi o samobójstwie tego nie zrobi? Nie prawda, prędzej czy później czyni to pozostawiając swoją rodzinę na całe zycie z poczuciem winy. My również nie zdążyliśmy...