Państwo policyjne. Państwo podsłuchów

  • Dobrze oceniany

    Klich pyta: — „Będziecie nas podsłuchiwać? ". Jego rozmówca odpowiada: — „Tak jest". — „No ja myślę, że trzeba. Teraz trzeba już. Ja bym proponował, żeby jednak nas... ". — „Niebezpieczna sytuacja i trzeba podsłuchiwać". — „Trzeba, trzeba. Ja wiem, że nad wszystkim trzeba mieć kontrolę. Nie może się wymknąć. Rację musimy mieć my". „Newsweek" dotarł do zapisu kolejnych rozmów polskiego przedstawiciela przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, który zajmował się katastrofą smoleńską. (za rp. Pl). A ja zapytam, gdzie jest to tuskowe państwo miłości?

  • Dobrze oceniany

    Dokładnie tam gdzie junta Kaczyńskiego, zmuszająca kobiety do samobójstwa...

  • Dobrze oceniany

    Mdli mnie od bezmózgich komentarzy ludzi, którzy na pytania o sposób sprawowania władzy DZISIAJ, potrafią tylko bąknąć coś o Kaczyńskim.

  • Dobrze oceniany

    Pan Bóg stworzył rudego, aby uważać na niego.

  • Dobrze oceniany

    Nie, no, w sumie Kaczyński nie podsłuchiwał ministrów /Lepper/, nie zgrywał monitoringów i nie śledził polityków/ Kaczmarek/, nie używał "gwoździ- dyktafonów"/Lepper/ i nie organizował przy tym konferencji prasowych/ dr G/, a potem po latach przepraszał za nie w gazetach... nie, on tego nie robił... nie używał ABW, CBA, Kamińskiego, Ziobry... nie... to tylko Tusek taki be... i rzygać mi się chce, jak ktoś umyślnie próbuje mydlić oczy opinii publicznej...

  • Dobrze oceniany

    Kto tu mydli. Ja o tym co dzisiaj się dzieje, a ty wyjeżdżasz z tematami sprzed 6 lat. Może i to prawda, może i za Gierka, Kaczyńskiego czy innego Millera było gorzej, ale teraz chyba można ocenić obecnie nam panujących i ewentualnie skrytykować ich gdy robią źle? Ale wiadomo, zaraz odezwą się ograniczeni we władzach umysłowych i nie pozwolą by myśl przewrotna splamiła imię Donka panującego nam wszak najmiłościwiej ze wszystkich Donków...