~wistar napisał(a): Myślę że stan wojenny był czynem bardzo ryzykownym lecz w tamtej sytuacji koniecznym... z perspektywy czasu i obserwując obecnie poczynania dawnych działaczy myślę że byłkoniecznością.
Masz rację. Stan wojenny był konieczny i nikt inny niż gen. Jaruzelski nie mógł podjąć decyzji o jego wprowadzeniu. To on wziął na siebie całe odium tej decyzji ale zrobił to bo był patriotą. Tak też ocenił go Jan Paweł II.
... Tak też ocenił go Jan Paweł II.
A to ciekawe, jakies źródla wiarygodne? JPII przyjmował u siebie przeróżnych łotrów i dyktatorów z całego swiata.
Gdybyś potrudził się poznać zyciorys Jaruzelskiego, nie ten przez niego samego prewzentowany, to jesli masz zdolnośc zdrowej oceny człowieka musiałbyś nazwać go kanalią, kto ma jako takie pojęcie o tamtych czasach wie jakie kreatury robiły karierę w armii.
Zibby - kto ma jakieś pojęcie o tamtych czasach nie pisze takich bzdur jak ty. Opinie takie jak twoja o gen. Jaruzelskim są na szczęście z każdym rokiem w coraz to wyraźniejszej mniejszości. Na końcu zostaną w tej grupie już tylko "wyznawcy" Kaczora-Zbawcy.
A co opinii JPII o generale to sam się potrudź i poszukaj.
Kreatury są i teraz zarówno jak i w armii tak i w polityce, a gadanie o tym, że Rosjanie stali na granicy z czołgami mnie rozbawia, bo ja doskonale pamiętam jak ich czołgi były tutaj na miejscu i nie musiały niczego przekraczać wystarczyłby tylko jeden rozkaz z Moskwy i w pięć minut opuścili by okoliczne lasy i zrobili by tu porządek.
~zibby napisał(a): ... Tak też ocenił go Jan Paweł II. A to ciekawe, jakies źródla wiarygodne?
Proszę bardzo: fakty.interia.pl/…