Z głębokim szacunkiem pochylam się nad wszelkimi inicjatywami dążącymi do pomagania innym.
Jednak z drugiej strony czytam na tym samym portalu jak wydaje się publiczne pieniądze na niekoniecznie publiczne cele napawa mnie przerażenie. Może jako priorytet najwyższej.
Potrzeby najpierw zabezpieczyć byt tym którzy są bezbronni i pokrzywdzeni przez los.
Skoro są pieniądze na akademie, uroczystości, konkursy, nagrody, spotkania, seminaria, odznaczenia, diety, trzynaste pensje, służbowe telefony to znaczy że pieniądze są - Czy jednak wydawane są one zgodnie z zasadą solidarności obywatelskiej?