Arden napisał(a): Czy martwię? Może troszkę, choć to nie moja sprawa. Jakoś nie jestem w stanie zrozumieć jak można było zrobić takie swiństwo.
Cieszę się że nie możesz zrozumieć czegoś takiego. Ludzie są ze sobą i robią to z reguły w pełni świadomie i w większości są dorośli. A dorosły człowiek wie że gdy zrobi źle to grozi to niedobrymi konsekwencjami. A nieznając przyczyn czyjegos wyboru raczej nie możemy tego kogos osądzać czy zrobił źle bo świat nie jest czarno-biały! To co nam się wydaje złe mogło być jedynym wyjściem z trudnej sytuacji tzw. mniejszym złem.
Arden napisał(a): I tu się muszę z Tobą zgodzić. Są kobiety, które mając wszystko dom, kochajacego i przykładnego męża, potrafią odwalić takie numery że włos się jeży. Ale myślę sobie, że i taka predzej czy później dostanie za swoje bo ktoś jej za bardzo 'popuścił".
To skoro to wszystko mają to po co to robią. Jednak jest jakis problem.
GREGINFO napisał(a): ... To co nam się wydaje złe mogło być jedynym wyjściem z trudnej sytuacji tzw. mniejszym złem.
Zło to zło. Mniejsze moze wydawać się temu, który je czyni, ale dla tego, któremu je uczyniono może być największym życiowym nieszczęściem.
Popieram co mądrze napisała ela.
Nieszczęściem po którym bardzo trudno było się pozbierać.
GREGINFO napisał(a):
To co nam się wydaje złe mogło być jedynym wyjściem z trudnej sytuacji tzw. mniejszym złem.
Nie uważam tak. Jeśli ktoś uważa, że coś się w związku popsuło, coś wypaliło i nie ma szansy na poprawę takiej sytuacji i zmianę wspólnych relacji -to niech odejdzie. Taka sytuacja nie jest komfortowa ale chyba lepsze to niż żyć ze świadomością, że zostało się zdradzonym.
Oj kobiety, dlaczego tak marudzicie? Ciągle coś nie pasuje, ciągle coś nie tak. A jak zrobi sie tak jak chcecie, to na następny dzień już musi być inne rozwiązanie. Ręce opadają.
No bo my takie słodziutkie jesteśmy i czasem niezdecydowane :).
2012-09-06, 10:41Tak kiedyś usłyszałem od kobiety, którą o to samo pytałem i próbowałem pokochać.
My niezdecydowane? To chyba jakiś żart.
usmiechnieta napisał(a): My niezdecydowane? To chyba jakiś żart.
To nie żart to doświadczenie...
Mało jest takich, którzy wiedzą czego chcą. To jest niezdecydowanie.
~Anonim napisał(a): To nie żart to doświadczenie...
One nie są niezdecydowane, są wyrachowane.
I to jeszcze jak wyrachowane :) Królowa jest tylko jedna!