He he czemu nie - nigdy co prawda nie korzystałem z netu w taki sposób. Ale nr gg nie podam. Za bardzo publiczny ;) Mogę podać email: faith(at)onet. Com. Pl (zamiast at trzeba dac @ ;) )- bo cos na tym forum nie widzę czy można i jak wysłać maila do innego użytkownika. Poznawać nowych ludzi nigdy nie zaszkodzi ;) Jak Mysza masz ochotę to napisz ;).
Dlaczego faceci zdradzają?
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
A ja mogę napisac?
-
Dobrze ocenianyNo oczywiście możesz. W końcu co mamy do stracenia.2011-08-07, 13:51Chociaż jak coś to Mysza ma pierwszeństwo ;).
-
Dobrze oceniany
Hmm... powiem Ci, że trafiły do mnie Twoje słowa ;) U mnie akurat nie chodzi o zdradę ;/ to inne aspekty, ale może kiedyś sie uda ;) najważniejsze, że wyszłam z tego najcięższego doła dzięki najbliższym... nie zostałam w sumie sama, bo mam dla kogo żyć, ale we 2 to nie to co we 3 i czuć to ciepło...
-
Dobrze ocenianyNo to bardzo dobrze że tak Ci sie ułożyło. Rozumiem. No może poza ostatnim zdaniem - o co chodzi z tym we 2 a nie 3? :) Bo ciężko mi sie domyśleć o co chodzi.
-
Dobrze oceniany
... mam córcię najukochańszą pod słońce ;D.
-
Dobrze ocenianyAcha :) czyli tak do końca nie jesteś sama. Na pewno lekko nie było na początku ale nie ma co sie poddawać ;) Na szybko i na siłę nie uzyska sie tego czego się chce. A wydaje mi sie, że jak coś robisz wbrew sobie i za wszelką cenę to na koniec i tak nie będzie to. Dlatego trzeba być cierpliwym, choć to trudne :).
-
-
Dobrze oceniany
Od samego początku się nie poddałam ;D ym bardziej, że to ja zostawiłam! Staram się szybko podnosić z upadku ;) )wierzę, że w końcu będzie dobrze ;) )dziękuje za miłe słowo. ;).
-
Dobrze ocenianyPewnie Mysza że będzie w końcu dobrze trochę czasu minie i pewnie jakaś miłość też się znajdzie :).
-
Dobrze oceniany
Hejka ludzie.
-
Dobrze oceniany
Hej... jak tam, czy trafiła się komus jakaś fajna wakacyjna przygoda?
-
Dobrze oceniany
No :D.
-
Dobrze ocenianyI co?
-
Dobrze oceniany
... ciężko ją skończyć. ;/ miało być tak niewinnie eh ;(.
-
Dobrze oceniany
Moja żona nie jest zła. Po prostu się nie kochamy. Uczucia się w niej obudziły gdy spotkałem Tą Drugą. Ta Druga... kocham ją, ona mnie, moja żona o tym wie, ale nie potrafi się z tym pogodzić. Pewnie z powodu chęci posiadania, a nie miłości. Chcę odejść od żony, ale ona wszystko utrudnia. Grozi samobójstwem, grozi odebraniem mi dzieci. To wcale nie jest tak proste jak niektórym się wydaje. Gdyby kochał to by odszedł od żony? Tak. Gdyby żona zachowywała się normalnie.