Nie odpowiadaja to pewnie przegral z tym kelnerem hahah.
Dominik Zadora – reaktywacja
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Tak, przegrał niestety.
-
Dobrze oceniany
Ale i tak i tak mial byc filmik i zdjecia wiec czekamy!
-
Dobrze oceniany
Jak można było z tym cieniasem z Ugandy przegrać? Zniszczyłby go zwykły ulicznik i to bez oklasków.
-
Dobrze oceniany
Padl mit wielkiego fajtera okazalo sie ze jako profi bedzie zwyklym journeymanem! A takich jest wielu!
-
Dobrze oceniany
To zbieg okolicznosci ze akurat z tej walki nie ma zdjec ani filmikow? Wczesniej dawali na yt, a teraz cisza.
-
Dobrze oceniany
Trudno, a szkoda, bo mina rozwalonego Zadory to musiało być coś pięknego :).
-
-
Dobrze oceniany
Pierwsza walke przegral i bedzie teraz jezdzil jako tzw "kelner". Okazalo sie ze sport zawodowy to zupelnie inny poziom niz bicie dzieci i amatorow w kaskach na kiepskich polskich turniejach. Przynajmniej te kilka ojro zarobil, chociaz w k1 place sa tak smiesznie niskie ze pewnie na dobrego lekarza po ko nie starczy (przegral przez ko czy byl obijany 3 rundy i polegl na punkty? ).
-
Dobrze oceniany
Jak informowałem w nocy 20/21 listopada 2010r. W niemieckim Gersthofen koło Augsburga odbyła się Gala zawodowa „The Super Fights”, w której uczestniczył bolesławianin, zawodnik Bolesławieckiego Klubu Muay Thai Dominik Zadora. Przeciwnikiem Dominika miał być Ugandyjczyk Roland Mugula. Jeszcze w sobotę podczas ważenia zawodników, potwierdzono iż Mugula będzie przeciwnikiem Dominika. Jednakże około godz. 20. 00 kiedy to oczekiwaliśmy na rozpoczęcie gali w hotelu, telefonicznie poinformowano nas, że Muguli nie ma i zaproponowano jako przeciwnika dla Dominika dwukrotnego Mistrza Szwajcarii i Mistrza Europy Enrico Lauricella na co wyraziliśmy zgodę. Niestety to nie był koniec niespodzianek. Około godz. 22. 00 po przybyciu na odprawę techniczną przed galą poinformowano nas, że Lauricella wycofał się z walki i przeciwnikiem Dominika będzie Turek Turgay Dogan, który dotychczas stoczył około 40 zawodowych pojedynków. Walka Dominika i Turgaya miała być walką wieczoru. Około godz. 2. 00 w nocy rozpoczął się pojedynek Dominika. Turek ( miejscowy pupil ) mimo bardzo dużego dopingu publiczności po prostu zbierał baty. Już w połowie 1 rundy sędzia zmuszony był wyliczyć Dogana po kilku mocnych i celnych lowkickach Dominika. 2 runda również należała do Dominika i z niecierpliwością oczekiwałem na nokaut Turka. Stało się jednak coś bardzo dziwnego. Turgay podczas jednego ze zwarć pod koniec 2 rundy kopnął Dominika kolanem w krocze. Sędzia nawet nie upomniał Turka a na dodatek zabronił mi wejść do ringu udzielić pomocy Dominikowi i oświadczył, że Dominik ma 1 minutę na dojście do siebie. Kto walczył kiedykolwiek i oberwał w ten sposób to wie, że takie kopnięcie odbiera bardzo dużo sił a przede wszystkim ochotę do walki. 3 runda to powolne odrabianie strat przez Dogana. Dogan bardzo dobrze boksował i technikami ręcznymi kontrował ataki Dominika, który nadal obijał nogi Turka. Przeciwnik Dominika postanowił jednak pod koniec 3 rundy zakończyć pojedynek w niekonwencjonalny sposób. Podczas zwarcia ponownie kopnął Dominika w krocze a sędzia wyliczył Dominika jak po ciosie w głowę i zakończył pojedynek orzekając niezdolność Dominika do walki. Moje protesty nie zrobiły na organizatorach żadnego wrażenia i Turek został ogłoszony zwycięzcą tego pojedynku. Mimo takiego przebiegu wydarzeń jestem zadowolony z postawy Dominika, który nie przejął się zmianami przeciwników mimo, iż mógł odmówić walki. Postaram się jak najszybciej umieścić na Youtube nagranie z tej walki i podać do niej link, jednakże proszę o cierpliwość, gdyż najpierw muszę otrzymać materiał od osób, które nagrywały tą walkę.
-
Dobrze oceniany
Fackamaka, Qrwa cza było kopnąć w krocze sędziego!
-
Dobrze ocenianyBrawo Dominik! Tak czy siak jesteś świetnym sportowcem i buraki, które nigdy w życiu nic nie osiągnęły życzą Ci źle. Wal na nich ciężkim ku... iem! Wierzę, że następnym razem bedzie lepiej bo w życiu tak wlaśnie jest! Tylko jedna prośba: żebyś sie nie poddawał!
-
Dobrze oceniany
Do ~Dd. Hahaha ale gościu dowaliłeś tym komentarzem :D Jak to przeczytałem to myślałem że z krzesła spadnę ze śmiechu. "Pierwsza walke przegral i bedzie teraz jezdzil jako tzw "kelner". " hehehe dobre! :P.
-
Dobrze oceniany
Pierwsze szlaki przetarte! Czekamy na filmiki -Fackamaka sprężaj się z montażem :-).
-
Dobrze oceniany
Ta heca z zamianą przeciwnika nie świadczy zbyt dobrze o profesjonalizmie organizatorów, co do przebiegu walki, jeśli faktycznie tak było to jakieś -nomen omen - jaja. Chłopak niech robi swoje, trenuje, przygotowuje się do kolejnej walki (jedna przegrana i to w pierwszej walce to nie tragedia), olewa zawistników, a sukces może przyjdzie.
-
Dobrze oceniany
Dziora dawaj filmiki, bo ludzie są zniecierpliwieni. :-).