Piotr Roman teraz kreuje się na bezpartyjnego polityka i samorzędowca. Zapomniał jak startował z PiS-u na prezydenta promujac się planami lekcji z logo partii i zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego. Zapomniał jak robił za statyw do mikrofonu dla swojego mentora - prezesa PiS. Zobaczcie to zdjęcie... bilder-space.de/…
Roman zapomnial jak 4 lata temu został prezydentem dzieki startowi z listy PiS - wyborcy pamietają że glosując na Romana głosowało się na PiS Kaczynskiego...
Człowiek w życiu robi wiele rzeczy których się potem wstydzi Nie zawsze też - w porę -ma świadomość uczestniczenia we własnym Waterloo :-)
To w końcu jak Autostopowicz ?Samorządowcy mają być bezpartyjni czy tylko monopartyjni ?P.S.Satyr bez urazy, ale na Kasandrę to Ty mi nie wyglądasz :)
Na mój gust niech sobie będą partyjni lub bezpartyjni jak choćby jedyny od zawsze bezpartyjny kandydat na prezydenta, Bogdan Nowak. Ważne żeby nie wypierali się własnej historii i swoich politycznych wyborów. Ważne, żeby nie udawali obrzydzenia partyjnością, skro dzięki przynależności do partii (jak wyżej) zdobyli stanowisko prezydenta miasta.
Trampolina partyjna była potrzebna na starcie. Potem gdy już zadysponował wszystkimi atrybutami władzy partia stała się niewygodna. Tak czy inaczej wystarczy korzystać z poparcia kościoła. W zamian nie trzeba dużo. Mając do dyspozycji państwowy trzosik hojnie nim potrząsać aby dudki wysypywały sie w kościelnych murach.
Jak to mówią na portalach z gołymi babkami - "Fota raz wpuszczona do neta, będzie tam wisieć do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej ".
Pr. Roman już nie jedną zaliczył - partię - lata za sutannami jak były ministrant, sam by wlazł na ambonę i kazał głosować na siebie. Kto przeciw to klątwa jemu.
Ktoś robi wszystko aby te tematy nie były widoczne.
Kleryki są bezpartyjni, mają inne wymagania.