Rozmowy wierszowane / wznowienie /

  • Dobrze oceniany

    Ooch! To mnie bierze!

  • Dobrze oceniany

    Zobaczcie żołnierze co Judytkę bierze Startujcie ułany na "Borawskie" łany.

  • Dobrze oceniany

    Księżyc wskazywał nam drogę...Szliśmy wolnym krokiem objęciw pół szeptałeś, do mnie czułe słówka,nie byłam dłużna, odpowiadałam czule,gładząc Twoje włosy. Była noc,a raczej bardzo wczesny świt, ptaszkiśpiewały piękne trele z oddali było słychać muzykę.Nasz spacer miał swój cel. Celem było morze,a w nim my skąpani przy blasku księżyca, któryodbijał swoje srebrne promienie, o taflę morza, wskazując nam drogę, drogę, do raju. Widokbył niesamowity. Jakże cudowny był świt, oraz mydwie istoty wierzące w naszą wielką miłość.Może z czasem zatrze się, w moich wspomnieniachnasz spacer, nasza kąpiel, nasze czułe słówka,jednak jeszcze dziś pamiętamkażdy szczegół tamtej rozkosznej nocy...

  • Dobrze oceniany

    Rozmowo Kontrolowana, Nadtoś rozerotyzowana. Nie lubię trepów i butali. Bo są Gdzie Trzeba za mali.

  • Dobrze oceniany

    Oj rzeczywiście - "żołnierze" *. W cudzysłów się bierze Wtedy zrazu to słowo Innego znaczenia nabierze. "żołnierze" -[ waleczni, młodzi, piękni i mądrzy ].2010-09-09, 09:03Pod żadnym pozorem nie "trepy".

  • Dobrze oceniany

    Przy kampanii nawale Rymów nie widać wcale Każdemu polityka Weny źródło zatyka.

  • Dobrze oceniany

    Napisałem wierszyk o zmysłach - tym razem o dotyku. Nie wiem dlaczego został usunięty? JEST TU -- przyjaznapolska.blog.onet.pl Panie redaktorze jeśli uważa Pan mnie za osobę tu niepożądaną proszę mi to powiedzieć.2010-10-25, 09:28Robię ruch Panu i nie widzę w tym nic nieprzyzwoitego że promuję też siebie. Szanuję innych i liczę że oni uszanują mnie.

  • Dobrze oceniany

    Dawaj te inne poczytamy.

  • Dobrze oceniany

    Fajne wiersze pisała kiedyś Joanna, szkoda że już jej nie ma tu.

  • Dobrze oceniany

    Łasuszki do poduszki. Róża. Po nocy kiedy słońce czerwienią zakwita. Gdy końcami palców swych dotyka. Kielich pokryty zimną rosą skulony. Jeszcze lekko zaspany chłodem otulony. Pobudza oblicze do życia czułości. Rozchyla purpurowe płatki kwiatu. Odsłaniając piękno swoje światu. I nie ma w niej już tej skromności. Zanim w pełnej krasie się objawi. Tedy z nabrzmiałego pąka nektar wymarzony. Kropelkami w ciszy się pojawi. Zapraszając promień jeden - dawno upatrzony. przyjaznapolska.blog.onet.pl.

  • Dobrze oceniany

    Anna X też pisała fajne:P

  • Dobrze oceniany

    Dziękuję za uznanie Panie Adamie.

  • Dobrze oceniany

    Czytam te rozmowy rymowane i stwierdzam, że Macie talent :) Potrzebuje rymowany wierszyk o lesie. Może ktoś pomoże?

  • Dobrze oceniany

    Najpierw niewinnie kilka drzewek z brzega Im dalej w głąb tym gęstwa się zaciska Aż wreszcie w koło niczym jakieś czary Liściastych i iglastych wżdy konary. Nim się spostrzegła mała a już echo niesie. Głos który drzewa w dal poniosą falą. I sama nie wie z jak wielką się zmierzyła dalą. W wędrówce po nieznanym wielkim lesie.

  • Dobrze oceniany

    I nie wie sama z jaką się zmierzyła dalą. W wędrówce po nieznanym wielkim lesie.