Drogi Bartku Z przykrością stwierdzam, że nie podzielam Twojego zdania na temat przyszłości Bolesławca. To co mówię na sesjach Rady Miasta nie jest tylko moim indywidualnym zdaniem, ale stanowiskiem Bolesławian, którzy utożsamiają się z programem który przedstawiliśmy w poprzednich wyborach. No cóż – dworzec wschodni mógł być już nasz a nie jest. Lokalizacja basenu na placu Popiełuszki spowodowała, że pozostała część placu straciła ogromnie na wartości- jakieś 10 mln zł. Okazuje się, że byli tacy przedsiębiorczy bolesławianie którzy kupili od miasta plac na Zgorzeleckiej za 4 mln i sprzedali za 15 mln. Brawa dla przedsiębiorców. Tylko dlaczego na tej transakcji nie zarobiło miasto? Dlaczego nie mamy takich „wizjonerów” w mieście? A za co płacimy podatki? Niech Pan prezydent za nasze pieniądze zatrudni najlepszych fachowców od transakcji gruntowych a nie traci lekką ręką 10 mln zł. Piszesz, że „czepiacie się takich bzdurnych tematów, że żal nawet na nie rozpoczynać dyskusję”. Jeżeli dla Ciebie ok. 30 mln (1/3 realnego budżetu miasta) to bzdurny temat – to gratuluję! Teraz co do sal gimnastycznych w Bolesławcu. Wszystkie są piękne i nowe – tylko żadna z nich nie spełnia standardów aby można było rozegrać mecze I i II ligowe (brak standaryzowanych tablic wynikowych, nieodpowiedni parkiet, brak miejsc dla publiczności itp. ) Tak po prostu jest i koniec. Nikt nie powiedział, że halę widowiskowo – sportową musi wybudować miasto. Są na to lepsze pomysły. Musisz wiedzieć, że roczny koszt utrzymania drużyny II ligowej koszykówki to ok. 60 tyś zł ( to realne dane od tych, którzy takie kluby prowadzą). Myślisz, że nie znajdą się sprytni bolesławieccy przedsiębiorcy, którzy nie „wyłożą” na utrzymanie drużyny. Trzeba im tylko stworzyć warunki. Jak to zrobić zapewne wkrótce powie Pan Darek, który bardzo mocno z ekspertami (nie tylko lokalnymi) doszlifowuje pomysły na Bolesławiec 2020 roku.