Bartku, oferta trafiła do Urzędu Miasta. Prezydent osobiście to sprawdził i potwierdził. W piśmie z lipca jest po prostu literówka w adresie. Zadzwoń zresztą sobie do urzędu, powiedzą Ci to samo. Nie wiem, po co piszesz bzdury na forum.
Bartku, oferta trafiła do Urzędu Miasta. Prezydent osobiście to sprawdził i potwierdził. W piśmie z lipca jest po prostu literówka w adresie. Zadzwoń zresztą sobie do urzędu, powiedzą Ci to samo. Nie wiem, po co piszesz bzdury na forum.
Hm, wiesza się zaraz cały Wydział, Urząd i podejrzewa resztę o przekręty w przetargach. Panie Krzysztofie, jaki nakład ma Pańska gazeta? Czy nie było niedawno tak, że w zapytaniu ofertowym na publikację materiałów o mieście, złożył Pan ofertę (de facto oświadczenie woli), w którym zapisał Pan, że Pańska gazeta "Istotne informacje" ma nakład coś powyżej 20 000 egzemplarzy, podając przy tym najniższą cenę, po sprawdzeniu ofert konkurencji z roku ubiegłego? Na szczęście Urząd wycofał się ze sprawy. Myślę, że jeżeli, jest Pan "rzetelny i wyważony" nie zaprzeczy Pan temu faktowi i przyzna jasno, że oświadczył Pan NIEPRAWDĘ, celem uzyskania zamówienia a to chyba jest karalne! Można warto postarać się w Wydziale Rozwoju o kopię oferty.
Oferta była dokładnie przygotowana według specyfikacji i oczekiwań Urzędu Miasta.Jutro składam dokumenty w sprawie Twojego pomówienia.
Panie Cezariuszu. Ja się tylko zapytam na jakiej podstawie została wybrana firma Pana Krzysztofa do obsługi informacji o Starostwie, gdy nie było jeszcze gazety. Czy to jest także rozważne działanie?Nie oceniam tutaj teraźniejszej współpracy, bo może Pan powiedzieć, że jest ok i ja to przyjmę do wiadomości. Ale czy współpraca z firmą, która DEKLARUJE wydawanie gazety bezpłatnej w momencie jeszcze jej niewydawania to postępowanie rozważne?I znowu: przyganiał kocioł garnkowi...
Panie Krzysztofie, wystarczyło by po prostu zakończyć odpowiedź na pierwszych dwóch zdaniach. Chyba źle Pan znosi upały.2010-07-15, 08:34Żeby Pan sie już nie musiał denerwować, uwolnię Wasz portal całkowicie od moich komentarzy. Żegnam.
Witam. Jestem osobą apolityczną i daleko mi do wieszania na kimś "psów". Tylko dlatego że jest "zielony czy czerwony", to żeby nie było że się władzy czepiam. Ale z tego co wiem i co niejednokrotnie było można przeczytać także na tym portalu. Od dłuższego czasu wyciągano nieprawidłowości związane z wydziałem promocji i finansami jakimi rozporządza. Były chyba też składane interpelacje na posiedzeniach rady miasta w sprawie takowej kontroli. Wypadało by chyba raz na zawsze wyjaśnić tę sprawę, winnych ukarać, gdyż wszystko idzie z naszych pieniążków a nie z unijnych. Jednak moim zdaniem najbardziej winny jest prezydent. - gdyż dobiera sobie ludzi niekompetentnych i jeszcze na nich "polegnie". --tylko żeby na koniec nie wyszło że: => kowal zawinił a cygana powiesili. --bo jeśli jest prawdą iż radni składali już w 2008 roku interpelacje w podobnych sprawach mających miejsce w wydziale promocji i nie tylko, to ta sprawa może być faktycznie wierzchołkiem "góry lodowej". Czy naprawdę nie ma już uczciwych ludzi w "URZĘDACH"? Pieniążki, które są "marnotrawione" mogłyby naprawdę posłużyć na inne potrzebniejsze sprawy. Najlepszym rozwiązaniem takiej sytuacji byłaby kontrola NIK, wszystko wyjaśnią i opublikują.
Tak, Panie Krzysztofie, od razu sklada Pan wniosek o ukaranie, pomowienie etc. Ale jak Pan widzi ja pytam a nie oskarzam. Stawiam znaki zapytania. Takie sprawy byly i beda tam gdzie jest kaska. Upal chyba wszystkim daje sie we znaki.
Hamsterze, analogia. Czy jeśli zaoferujesz jakiejś firmie wykonanie skomplikowanej strony internetowej, mimo że nie robiłeś tak rozbudowanych projektów wcześniej, a ta firma podejmie z Tobą współpracę, to będzie to z jej strony nierozważne?
Zastanawia mnie czy Bernard opisze sprawe z oferta swojego kolegi Grzegorza. Zazwyczaj czepia sie takich rzeczy i wysmiewa. Bardzo jestem ciekaw.
Powiem Tak Panie Krzysztofie. Analogia jakaś jest, lecz nie do końca. Przyzna Pan, że rozszerzenie działalności o gazetę to coś innego niż rozszerzenie funkcjonalności. Ja nie neguję tutaj tego, że się Pan podjął tego i sobie z tym radzi - pytam tylko czy było to rozważne. Tutaj chodzi o cenę oferty - stronę zrobi także student, który zepsuje mi rynek. Ale jak już tak analogicznie patrzymy na wszystko: Czy Boleslawiec.org jest tak samo zaawansowany jak Bolec?Liczę jednak, że Pan Cezariusz jednak się wypowie :-)
@Goss - a według Ciebie czyja to wina, że takie coś się dzieje. Pana Grzegorza czy Urzędu miasta?
Hamsterze, wydajemy portal od kilku lat. Nasz portal to przecież nic innego, jak elektroniczna gazeta. Analogia więc pełna. Jeśli chodzi o stopień zaawansowania, to jest o wiele większy niż bolca.
Nie do końca się zgodzę. Ale sam wiesz, że to było rozwinięcie działalności dzięki temu, ale nie o tym w tym poście. Pytanie padło - czekam na odpowiedź Pana Cezariusza.
Mam pytanie. Czy ktoś kto wygrywa przetarg będzie skladal zastrzeżenia do jego przebiegu? Pytanie w zasadzie retoryczne, choć po trosze ma adresata (jeśli dyskutanci sie poczuwają, mozna odpowiedzieć). Dla mnie sytuacja jest jasna...
Tyle pary poświęcacie na jeden malutki przetarg, a nikt nie zauważa doniosłej reklamy naszej miejscowości w ogólnopolskiej telewizji ?Panie Krzysztofie ?