zarty, zartami a ja za chwile wlasnie na te krzesla musze biec,,znaczydzisiaj krzesel nie bedziepozdrawiam
Co z tymi facetami
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
Ja niestety, ide ustawiac krzesla.
-
Dobrze ocenianyA ja jestem w swoim żywiole z hinduską Kashvi i kreolką Nathalie przystroiliśmy hotelik :-)Dzisiaj wieczorem pierwsi turyści biznesowi z Australii i Chin. Wszystkiego trzeba dopilnować :-))).
-
Dobrze ocenianytak nawiasem Różo, jakie dobre wina tam serwujecie w hoteliku na stoliku?
-
Dobrze ocenianyDługo by pisać. Może napiszę o moim ulubionym:Chablis - to cudowny, kwiatowy Chardonnay idealny do owoców morza, oczywiście wytrawne bardzo mi smakuje w tych upałach i nie jest drogie ok 40 euroi najdroższym:Najdroższe jakie mamy to Chateau Mouton Rothschild Pauillac A.C. czerwone z regionu Bordeaux z Médoc jest chyba z 2001 roku ale nie sadzę aby ktoś je szybko zamówił, stoi w karcie tak raczej dla prestiżu kosztuje ok. 600 euro.Mój Partner zamawia wina z Fronsac butelkowane w Chateau Mazeris. Czerwone, o zapachu czereśni, wiejskiej zagrody oraz beczek dębowych ale ja ich nie lubię bo są za ciężkie :-))) Poza tym mamy wina Nowego Świata ale raczej mało wyszukane ;-))) Szczepy Pinot Noir, Cabernet, Chardonney ale to wina bez duszy.Jeszcze nie wiem na jakie wina będzie tu popyt. Mogą nas odwiedzać Chińczycy, Francuzi, Niemcy, Rosjanie, Australijczycy lub obywatele RPA. Trzeba ich będzie do czegoś przekonać ;-))) Dzisiaj zaczynamy :-).
-
Dobrze oceniany
Życzę powodzenia i miłego wieczoru w pracy, a przede wszystkim wielkie dzięki lotosku ;-) ).
-
Dobrze ocenianyRóżo, każde wino może mieć swoją duszą, poza Chardonnay oczywiście. A żadnego Merlot tam nie ma? Poza tym, cała reszta nęci podniebienie. Tymczasem - wina korsykańskie bywają ciekawe.
-
Dobrze ocenianyAleż Chardonney mają duszę ale tylko te z najlepszych winnic Francji lub z okręgu Traben-Trarbach z Niemiec (dolina Mozeli), nie są bowiem nawożone ani nawadniane i smakują rocznikowo ;-))). Powinieneś wiedzieć, że wina z Fronsac to najczęściej cuvee, w skład którego również wchodzi Merlot. Niestety proporcje są tajemnicą producenta :-).Mój Partner to spec w tych sprawach ;-) a ja piję co lubię :-) Turyści zmęczeni lotem już śpią, ale pierwsze koty za płoty.
-
Dobrze ocenianyLotosie - ChardonnAy. Dla mnie jest to wino, które użytkować można w ważnych momentach. Podczas gdy inni sączą na przykład Merlota, tracąc powoli świadomość, smakosz ChardonnAY nadal jest o dziwo trzeźwy i w pełni mocy:D Nie ma to jak zachować fason pijąc po równo. Cóż, jeśli interesują kogoś dobre wina, to polecam włoskie - ale nie te, które mają dopisek "controllata" - bo znaczy,że wedle norm. Wina bez takich dopisków to wytwór fantazji producenta, to jest dopiero niespodzianka przy każdej otwieranej butelce:D
-
Dobrze ocenianyPrzepraszam za literówkę. Nie mogę nic powiedzieć o winach włoskich bo ich nie znam :-).
-
Dobrze ocenianyPora poznać, Włochy są takie .....temperamentne;)
-
Dobrze oceniany;-(