There Can Never Be Too Many Conversation…

  • Highly rated

    Joanno, smiem twierdzic, ze w sytuacji kiedy znajdujemy sie w nudnym towarzystwie, wine nalezy w pierwszym rzedzie przypisac samemu sobie.

  • Highly rated

    Od momentu, kiedy włączył się w ten wątek Przemysław1954 pod nickiem "Miasto" nie należy się tu spodziewać dużej frekwencji. P1954 zamęczy swoim utyskiwaniem każdy wątek.

  • Highly rated

    skoro juz sobie przypisales ta wine,to teraz udaj sie do spowiedzi.!!

  • Highly rated

    Mysle, ze nie ma nic glupszego od udawania, ze sie nie rozumie.

  • Highly rated

    Pani Danuto.Powoli zaczynam odnosić wrażenie, że jest Pani grafomanką.Pozdrawiam

  • Highly rated

    Hegemonie, skąd w Tobie ta potrzeba, żeby czasem (to czasem to chyba eufemizm) komuś dokopać? Agresję można tłumić. Chyba że dla Ciebie KULTURA to jedynie źródło cierpień.A wracając do felietonu - przedstawia on dość idealistyczną wizję kształcenia w szacunku dla kultury. Tezy zawarte w felietonie są nienowe, ale w gruncie rzeczy nie twierdzę, że to zarzut. Po prostu są dyskusje, które się nie starzeją. I choć to Archimedes pierwszy wszedł do tej wanny i krzyknął "Eureka", to przecież każde kolejne pokolenie uczniów musi się o tym dowiedzieć na nowo.Pytanie jednak, do kogo skierowany jest ten felieton?

  • Highly rated

    Nie sądziłem, iż wszystkie moje posty są skrupulatnie "czytane" przez pewną internautkę.Jeżeli Ty uważasz, że masz prawo pisać o moich potrzebach, agresji, cierpieniach i kulturze, to pozwól mi pisać o grafomaństwie.P.S.Szkoda, że podręczniki nie "cytują", kto pierwszy wynalazł maczugę ?I miał, na dodatek, "czelność" to stwierdzić .

  • Highly rated

    W tym temacie nie ma "nudnego towarzystwa" ;-).

  • Highly rated

    Hegemonie, zauważyłam jedynie, że lubisz argumenty ad personam. Niezbyt to chwalebne. A piszę o tym do Ciebie właśnie, bo posty innych osób tak się zachowujących warte są zignorowania. Twoje, z pewnych względów, nie. Napisz, że tekst Ci się nie podoba, napisz, że jest grafomański, zareaguj na to, co powinno być przedmiotem dyskusji...Aha! Faktycznie czytam twoje posty oraz posty wielu innych osób obecnych na tym forum. Czy to aż takie dziwne? Inna sprawa, że nie starcza czasu i ochoty, by zbyt często brać udział w dyskusjach.

  • Highly rated

    a skoro jestesmy przy kulturze to w czoraj odbyl sie spektakl,,nawiazujacy do rosyjskich obyczajow. J ja niezmiernie zaluje, ze nie bylam!!czy ktos z was byl i moze pochwalic sie recenzjami i opowiedziec o tym przedstawieniu?

  • Highly rated

    «« wszyscy pochodzimy z szynela Gogola «« --Dostojewski

  • Highly rated

    Osobiście uważam, że osoba pisząca "teksty" grafomańskie jest również grafomanem.A przeczytałem ich kilka - stąd moja ( subiektywna ) konkluzja.P.S.Uzasadnienie mojej oceny jestem gotowy przekazać Pani Danucie prywatnie.Bądźmy szczerzy, forum to jeden wielki śmietnik i szkoda tych ewentualnych pereł :)Pozdrawiam

  • Highly rated

    Czy Pani Maślicka promując kulturę bierze pod uwagę naszych miejskich słabeuszy /pracowników sklepów wielkopowierzchniowych/ -- Czy przy ich zarobkach można myśleć o zaspokajaniu w domu kultury? Taniec odtańczony z Janem. K po wydaniu książki o Solidarności sugeruje odtrąbienie hymnu zwycięstwa -- Czy aby na pewno? Miasto Pyta -- czy Pani jest zadowolona z efektów swej walki?

  • Highly rated

    Rozumiem, że niektórzy forumowicze odnoszą się cały czas do osoby samej autorki felietonu, a nie do tez w nim zawartych. Zatem może dla ozdrowienia klimatu rozmów o kulturze zapomnijmy, kto jest autorem felietonu i skupmy się na temacie - rozmowach o kulturze. "Autorka" wspomina o konieczności zauważenia wartości edukacji kulturalnej. Ja dodam, iż edukacja od najmłodszych lat, gdzie na tym etapie kształtują się potrzeby człowieka, między innymi na kulturę. Jeśli społeczeństwo nie będzie posiadało potrzeb lub chociaż samej świadomości potrzeb kulturalnych, to z pewnością kultura i ta przez duże jak i małe "k" nie ma szans na zaistnienie. Poruszany jest problem zapewnienia podstawowych potrzeb egzystencjalnych społeczeństwa i słusznie. Jednak społeczeństwo wyedukowane (również w dziedzinie kultury) jest społeczeństwem bardziej świadomym swoich potrzeb i w ogóle. Tym samym takie społeczeństwo potrafi stawiać priorytety. Jeżeli priorytetem będzie (mówimy o mniej uposażonych) zakup paczki papierosów, a nie bilet na spektakl (czasami - jak wspomniała powyżej forumowiczka jest bezpłatny), to znaczy że taka jest hierarchia priorytetów i należy zadać sobie pytanie - dlaczego taki to oto nastąpił wybór. Nie zawsze problemem uczestnictwa w kulturze jest bariera ekonomiczna. Często jest nim zła oferta przedstawiona społeczności bez zadania sobie trudu rozpoznania potrzeb społeczeństwa. Ale gdzie szukać tych potrzeb, jak ich nie rozbudzono w czasie wieku szkolnego, nie zachęcono do uczestnictwa w kulturze w czasie do tego przeznaczonym?

  • Highly rated

    Miasto cierpi na głód kultury. Świadczą o tym dzikie śmietniska wokół rozrzucone po parkach i laskach. To właśnie podstawy kultury. Miasto czerpie zyski z prywaciarzy i jednocześnie gnoi ich za niekulturalne zachowanie obywateli. Miasto obecnie interesuje się tylko kampanią wyborczą, wasze problemy muszą poczekać na czas po wyborach. Jeden z animatorów kultury musi ponosić konsekwencje za niegodne zachowanie tych których chce wyedukować. Animatorze -- z całym szacunkiem -- najpierw chleb potem igrzyska. Gdy brakuje chleba żadna animacja nie da rady. /Nawet darmowa/.